Objawy odstawienia marihuany: Czego można się spodziewać?

Objawy i skutku odstawienia marihuany

Objawy odstawienia marihuany są najbardziej widoczne wśród osób, które  używały marihuany intensywnie przez dłuższy czas, jednak jest to uzależnione od wielu czynników. Najważniejszymi czynnikami, które określają, czy osoba doświadczy objawów odstawienia marihuany wydają się być czas i częstotliwość używania.

Osoby, które stosowały marihuanę tylko przez kilka tygodni doświadczą mniej skutków ubocznych, niż ludzie, którzy stosowali ją przez kilka lat. Osoby, które używają marihuany tylko od czasu do czasu mogą w ogóle nie odczuwać objawów odstawienia, w porównaniu do osób, które palą regularnie.

Istnieje wiele powodów, dla których można myśleć o zaprzestaniu spożycia trawki. Może to być zwiększona tolerancja i brak odczuwalnych efektów palenia, jak również gorsza sytuacja finansowa. Niektóre z najczęstszych symptomów przerwy są wymienione poniżej.

Niektóre z najbardziej powszechnych objawów odstawienia marihuany

Niepokój

Objawy odstawienia marihuany zwykle zależne są od danej osoby. Niektóre skutki uboczne mogą wystąpić u użytkowników marihuany, którzy nagle zdecydowali się na przerwę, a niektóre mogą nie występować wcale. Wielu długotrwałych użytkowników doświadcza uczucia lęku lub niepokoju, który może przybierać różne formy w zależności od osobowości.

Bezsenność

Wieloletni użytkownicy, którzy nagle przerywają stosowanie trawki mogą doświadczyć bezsenności i nadmiernej potliwości podczas prób zasypiania. Trudności z zasypianiem trwają od jednego dnia, nawet do kilku lub kilkunastu. Wszystko zależy od psychiki. Marihuana jest używana przez osoby cierpiące na bezsenność. Jej właściwości nasenne ułatwiają zasypianie, czasami w ekspresowym tempie, jednak po jej odstawieniu można się przyszykować na nieprzespane noce, jednak nie jest to regułą.

Apetyt

Przerwa w paleniu marihuany może spowodować zmiany związane z trawieniem i apetytem. Niektórzy wieloletni użytkownicy odczuwają słabszy apetyt do kilku dni po zaprzestaniu stosowania, podczas gdy inni doświadczają całkowicie odwrotnych skutków. Funkcje trawienne mogą zostać rozregulowane, ponieważ człowiek przyzwyczajony do zwiększonego apetytu po konsumpcji marihuany, nagle nie odczuwa gastrofazy, która motywowała do jedzenia. Objawy te są zwykle niewielkie i przechodzą w ciągu kilku dni.

Podsumowując – skutki odstawienia marihuany wydają się być znacznie mniej dotkliwe niż objawy odstawienia u użytkowników chociażby alkoholu, tytoniu lub innych narkotyków, które uzależniają fizycznie. Jeśli masz problemy z odstawieniem konopi, to bezpieczną alternatywą może okazać się susz CBD, czyli legalne kwiaty konopi włóknistych, które skutecznie “zbiją ciśnienie”.

Marihuana może uzależnić psychicznie, ale efekty abstynencji zazwyczaj przechodzą po kilku dniach. Długoletni palacze odczują poprawę pamięci, “odmulenie” i zwiększoną witalność. Warto zrobić przerwę chociażby po to, aby po przerwie lepiej odczuć efekty marihuany.

Zobacz też:

28 komentarzy

  1. Witam, paliłem 8lat, praktycznie codziennie, teraz postanowiłem się pożegnać z paleniem, radzę sobie tak, że 10dni nie pale potem 3 pod rząd zapale i tak już leci drugi taki cykl, ponieważ pracuje za granicą przez te 10dni w delegacji to nie paliłem a 3 dni w Polsce pale, mam zamiar w końcu odstawić po jakimś czasie na amen , skutki – bezsenność, nerwowość, znudzenie i chęć zapalenia ale bardziej tytoniu niż Marii,poniewaz tytoniu nie pale od 1.5roku, jedynie domieszka do blantów codzień. I teraz pytanie, czy po takim 10dniowym detoxie, po czym znów zapale, te skutki znowu wrócą?? teraz drugie dziesięć dni zaczynam i np problemów z spaniem nie miałem jak narazie.. Lecz jest okropna chęć zapalenia czegokolwiek.

  2. Widzę że nie jestem sama..palę maryche ok 5 lat ( w międzyczasie haszysz ok 6 miesięcy)
    Dużo tego już wypalałam 5 no to max 24 h.
    Od tygodnia reset…kórwa kochani jest MASAKRA!!
    NIE ŚPIĘ WCALE – NIE JEM – CAŁY CZAS MAM TRZASKI NA WSZYSTKO W SUMIE BYLE CO I JUŻ ARMAGEDON!
    Niestety u mnie problem polega na tym że wiem że już czaspowiedzieć stop ale ciągnie mnie strasznie.
    Kombinuje na tojlecie –na przykład może tylko w weekendy? Może tylko mała lufeczka na sen…kórwa ciężki temat..
    Co do bezsenności przepisał mi lekarz zapilin i jest spoko śpię jak dziecko ale podobno lunatykuje i pierdole glupoty.

  3. Widzę że nie jestem sama..palę maryche ok 5 lat ( w międzyczasie haszysz ok 6 miesięcy)
    Dużo tego już wypalałam 5 no to max 2 dni.
    Od tygodnia reset…kórwa kochani jest MASAKRA!! NIE ŚPIĘ PRAWIE WCALE – NIE MOGĘ JEŚĆ – CAŁY CZAS MAM NERWY NA WSZYSTKO W SUMIE BYLE CO I JUŻ ARMAGEDON!Niestety u mnie problem polega na tym że wiem że już czaspowiedzieć stop ale ciągnie mnie strasznie. Kombinuje na tojlecie –na przykład może tylko w weekendy? Może tylko mała lufeczka na sen…kórwa ciężki temat..Co do bezsenności przepisał mi lekarz zapilin i jest spoko śpię jak dziecko ale podobno lunatykuje i pierdole glupoty.

  4. Żółta. Przepraszam że to napisze ale jak tak dalej będzie to go olej. Wiem co mówię. Paliłem 17 lat. Nie palę już drugi miesiąc i bliscy są mi bardzo teraz wdzięczni. Widzę różnicę w moim zachowaniu i traktowaniu swojej Kobiety. I szczerze przyznam zrobiłem to dla nas. Szale przelało jak Ją zobaczyłem ukratkiem płacząca. Powiedziałem koniec! Coś się kończy, a coś zaczyna. Teraz jestem Jej niesamowicie wdzięczny. Co prawda dalej uważam się za osobę uzależniona i świadomą mocy uzależnienia.
    Tak jak ktoś napisał wyżej wszystko jest dla ludzi i w normalnych ilościach nie zaszkodzi. Ale w moim przypadku po 17 latach ciągłego jarania muszę się mocno pilnować.
    Powodzenia!

  5. Ja paliłem 3 lata. Początki to były tylko blanty, 1/2 blanty dziennie wieczorkiem ze znajomymi, potem zwiększała się dawka blantów, nie było 1/2 – tylko 3-5 wieczorem. Po kilku miesiącach takiego codziennego palenia wleciało bongo, także jaraliśmy codziennie wieczorkiem 2/3 gramy w bongo. Aż w końcu kupiłem bongo do domu i tak zaczął się prawdziwy koszmar (teraz widzę, że to był koszmar). Przestałem wychodzić z domu – tylko paliłem samemu. Najpierw 1/2g dziennie wieczorem. Potem dawka się zwiększała i zaczynałem palić coraz wcześniej, aż doszedłem do momentu że paliłem bez przerwy, codziennie po 5 gramów. Wstawałem paliłem bongo, ostry zapierdol, ale mimo wszystko starałem się ogarnąć życie – co udawało mi się z marnym skutkiem. Doszedłem ogólnie do momentu, że nie potrafiłem zrobić jakiejkolwiek rzeczy bez zapalenia. Czy to miałem wyjść do sklepu – trzeba zapalić, pograć na konsoli – trzeba zapalić, zjeść coś – trzeba zapalić przed. U mnie osobiście najgorsze w paleniu były wahania nastrojów, potrafiłem z euforii przechodzić do ogromnego gniewu. Szczerze mówiąc to mógłbym tutaj napisać rozprawkę na temat tego “gówna”. Nie polecam w ogóle dotykać tego kurestwa, bo niewielka jest linia od jarania co jakiś czas a jarania codziennie. Nawet nie zauważycie a będzie wjebani w to konkretnie. Odstawiłem to gówno 3 dni temu. Wstaje rano, atak paniki, lęku, trząsłem się, wyrzygałem wszystko z ostatnich dni. Ale mówiąc szczerze najgorsze były 2 pierwsze dni, dziś kończy się 3 dzień i czuję się dobrze. Wiadomo ciągle myślę o tym żeby zapalić, no ale po co? zapale i za jakiś czas kapa zejdzie a sumienie będzie gryzło.

  6. Ja palilem 4 lata codziennie, mialem kilka przerw kilkudniowych .poznalem dziewczyne umowilem sie na palenie w weekendy ale umowe zlamalem po kilku miesiacach i dostalem ultimatum i chyba dzieki temu dzis mija 8 dzien w planie sa minimum 3 miesiace. Sam dla siebie nie dałbym rady choć wiem że to głównie dla mojego dobra .już nie mam większych problemów z zaśnięciem choć w nocy mam koszmary i budzę się ale zaraz zasypiam .nie jest źle potrafię już odmówić.jestem przybity i dalej zamulony ale chociaz wstaje o 8 sam z siebie wcześniej spanko ile by się dało

  7. haha rozpierdalaja mnie lamenty osob ktore jaraja po kilka lat codziennie, ze im zle, jaka ta konpia jest zla i ryje banie. ludzie wszystko w nadmiarze jest szkodliwe! takie uzywki sa dla ludzi z rozumem. normalne jest to, ze jak dzien w dzien ‘sztucznie’ stymulujesz mechanizmy odpowiedajace za sen, samopoczucie, glod itp to po jakims czasie sie to ‘rozreguluje’. proste jak drut.
    wiadomo ze jeden bedzie mial gorzej drugi troche lepiej, psychika tez tu ma znaczenie.
    dla tych wszystkich ktorzy robia ‘detox’ daje sposob jak zalagodzic w znacznym stopniu objawy i powrocic do normalnosci, pomaga rowniez w depresji. sposob sprawdzony przezemnie osobiscie, dziala na mnie bardzo dobrze. nie mowie ze wszystkim pomoze ale przeciez warto sprobowac.
    2-3 razy dziennie aplikujcie sobie ekstrakt cbd, moze byc waporyzacja ale dluzej dziala doustne przyjmowanie. nie polecam palic suszu cbd bo znaczna czesc kanabidiolu jest degradowana. i bardzo wazna rzecz to jakosc ektraktu. uwazajcie na ten chlam ktory jest sprzedawany w necie bo w takich olejkach dawka cbd jest za mala a w dodatku ceny sa z kosmosu. najlepsza opcja to extrakt full spectrum, czyli zawierajace wszystko to co znajduje sie w kwiatach konopi, czyli kanabinoidy, terpeny itd. pamietajcie ze wszystkie te substancje dzialaja ze soba synergicznie. taki ekstrak mozecie zrobic sami, za smieszne pieniadze, chocby metoda ricka simpsona, choc zdecydowanie polecam uzyc etanolu jako rozpuszczalnika. szusz siewki kupicie na kilogramy na olx od rolnika. pozdrawiam. milosnik konopi

  8. Palę od roku. Na początku mało, raz na jakiś czas, ostatnimi czasy praktycznie codziennie, tylko że starałam sobie robić kilkudniowe przerwy po ostrym jaraniu. Chyba się przejarałam, bo nawet jak czuję zapach Marysi to nie chce mi się palić i tak już jest od około tygodnia… więc uznałam, że zrobię sobie około dwumiesięczny detoks. Szczerze mówiąc to mam takie gastro, że głowa mała, non stop wymyślam co bym nie zjadła i co pół godziny coś mielę w buzi. O wiele lepiej się wysypiam i żeby się wyspać potrzebuję o wiele mniej czasu. Budzę się wypoczęta, pełna energii, ale po całym dniu nie mam siły ręki podnieść. Szybciej się męczę. Nadal nie mam snów, albo pamiętam z nich niewiele. Nie mam wahań nastrojów tak jak w czasie, kiedy paliłam. Trudniej mnie wyprowadzić z równowagi, nie jestem rozdrażniona, ale jak już ktoś mnie fest w@€&wi, to nie ma zmiłuj. Lubię sobie zajarać i chillować w fajnym gronie, i ciekawym miejscu, ale to już chyba mnie tak nie cieszy jak kiedyś. ?

  9. Zabawne i żałosne jest zdanie typu”odstawienie marihuany ma mniejsze skutku uboczne niż np przy alko czy tytoniu”. Nikt nie pisze jak wygląda narkoman który przestaje (tak sory ale pałac trawę też jesteśmy narkusami) palić. Jest tragiczny. Płacze jak dziecko przy byle problemie i trudności, jest rozchwiany emocjonalnie jak baba w ciąży. Człowiek który przestaje jarac jest tragiczny dla ludzi dookoła. Ile osób dzięki temu gownie ma zryta psyche? Depresję I i inne ciulstwa? Nikt o tym nie mówi I nie pisze jak marihuana niszczy psychikę i robi dziury w mózgu. A gadanie typu “ja jaram i normalnie funkcjonuje” to jest tłumaczenie sobie swojego uzależnienia, bo jak nie zajarasz to niczego nie zrobisz bo ci się nie chce, bo nie masz motywacji etc. Sama jestem nalogowym palaczem. Mialam okresy gdzie jaralam tylko w weekendy a miałam i takie gdzie jaralam od razu po przebudzeniu. Teraz jest drugi dzień jak nie jaram po ciągłych 4 latach. I co? I mnie wszystko i wszyscy wkurw.nie chce mi się wyjść tak o z domu, obejrzeć film. Cokolwiek. Nie mówiąc już o rozwalonym apetycie, bezsenności i potliwość. Byle przemeczyc się pierwsze 3 tygodnie do miesiąca, a potem leci z górki. Byle nie jarac już nigdy więcej tego syfu.

    • Ja paliłem 8 lat codziennie. Nie palę już 36 dni. Pierwsze 3 tygodnie były ciężkie. Piłem wtedy małe ilości wina na noc żeby móc zasnąć. Najgorsze są sny. Po prostu hardkor. Po 3 tyg zaczęło się już robić lepiej. Najgorsze pierwsze 3 tyg. Najważniejsze żeby nie myślęc o tym. To jest podstawa.to jak nasiona które potem kiełkują w głowie. Szkoda życia na ten syf.
      Robi z człowieka gówno. Nigdy więcej.

      Życzę Ci żebyś przeszła przez to gładko i już nigdy nie wróciła. Życie na trzezwo jest naprawdę fascynujące. Czuje się jakbym obudził się z długiego snu. Czuje emocje, innych ludzi. Tak jak nigdy przedtem. Śmiech radość. Jak paliłem to tak jakbym otoczył się bariera. Ona właśnie pęka i świat da się lubić.

  10. Odstawiłam palenie skrętów, czyli marihuany z tyłkiem, mija 10 dzień – objawy odstawienia to niewielkie problemy z zaśnięciem, raczej lekki sen i baaardzo intensywne ocenie się podczas snu czemu również towarzyszy nawrót snów które są nie co niepokojące, paliłam od około 2-3lat codziennie po 6 do 10 skrętów tj. 2 do 4 g dziennie. Poorer wide w oddychaniu , beak nadmiaru zalegającej flegmy z widocznymi mikro kropelkami smoły powstałej od substancji smolistych zarówno marychy jak i tytoniu oraz ustał kaszel. Samopoczucie psychiczne całkiem niezłe a nawet chce mi się robić więcej, to znaczy nie mam takiego lenia jak w okresie palenia, jeśli chodzi o apetyt początkowo był nie co mniejszy ale już powrócił do normy a nawet czuje głód częściej. Jeszcze jeden plus to to że poprawił mi się stan dziąsło w jamie ustnej, ustał krwawienie i kolor wrócił do normy czyli zniknęło przekrwienie lecz sądzę że za ten stan rzeczy raczej odpowiadał dodatek tytoniu w skręcie. Podsumowując najgorszym skutkiem ubocznym jest ocenie się w nocy do takiego stopnia że cała pościel jest kompletnie mokra jak by wysłano na nią wiadro wody.

    • Sorki za błędy w pisowni w powyższym tekście, niestety słownik lubi samodzielnie poprawiać co nie które słowa, co sprawia że powyższy tekst brzmi nie co zabawnie.

  11. Palilem 13 lat codziennie czasami może się zdazala przerwa w dostawie kilku dniowa. Postanowiłem rzucić na zawsze (próba55) zawsze wracałem ale po 2,3tygodniach i ciągle odczuwalem chec palenia po3 tyg już jest lepiej gdy ktoś czestuje z uśmiechem mówi się Nie. Ale gdzieś po drodze zachorowałem na epilepsjie z wyniku dużego tenta i przyspieszone pracy serca co przyczyniły się do tego sterydy podawane na. Astmę w młodości. Dziś nie pale 3 tydz i wczoraj doznałem ataku epilepsjk tak mocnego że czułem jak bym umierał zatrzymywał się wszystko serce, mózg, czucie rąk oraz nóg. Przyjechalo pogotowie. Po zażyciu tabletki pod język wszystko minęło. Dodam że rzucam pierwszy raz poważnie trawę przy tej horobie bo napadow miałem 3 na początku choroby później jeden ale to za dużo woodki wypijlem na urodziny to wina moja. Ale jeżeli ataki bd się powtarzać wracam do Palenica

  12. Palilem sporo lat, co dzień. Ostatnie kilkadziesiąt miesięcy to raczej małe ilosci ale jednak..kilka zaciągnięc dziennie. To bylo bezsensowne…ciągle kaszlałem a nawet miałem problem z dusznoscia ostatnie dni przed rzuceniem. Dziś nie palę 9 dzień właściwie od drugiego dnia bylem pewny że już nie zapale i bardzo się z tego ciesze. Prawie nie kaszle a nawet kataru nie mam. Do tego innego myślenie, pewność siebie i swojej woli…nic mi to nie dawalo..głupie przyzwyczajenie albo nagroda…która szkodzila, czasem Stany lękowe miałem po zapaleniu czasem myslalem o tym i mimo to zapalilem. Głupi nawyk ja z papierpsami których od paru lat nie palę tez z dnia na dzień…i także przez zdrowie…tak samo duszności w lato…widocznie moj układ oddechowy źle znosi wszelkie dymy. Nie ma nic fajnego w paleniu..może jest ale nie dla mnie dobrze ze to za mną może to śmiesznie brzmi po 9dniach ale jak palilem dzień w dzień..to jednak coś. W majówkę miałem podobnie tydzień nie palilem. Jednak skusilem sie i od razu żałowałem…teraz jednak już mam podejście żeby raz na zawsze to rzucić. Niecierpliwie czekam aż moja jakoś życia jakoś sie poprawi dzięki tej decyzji a zwłaszcza zdrowie oby sie wszystko regnerowalo…mam nadzieję że kogoś sklonie chociaż do przemyslen nad sensem tego…a ten tekst i koniec ze warto odstawic by potem lepoiej klepalo…ale bzdura…widzę że autor wielki fan ganji. Po tygodniu nie czulem różnicy, a wręcz dyskomfort po zapaleniu. Dla niektórych to styl życia czy co, lans? Strony o jaraniu itp…śmieszne. pozdrawiam

    • Ps. Apetyt mam normalny, zasypiam też normalnie. Może raz sie obudziłem Bardzo wcześnie i rześki taki…poza brakiem kaszlu raczej ciężko szukać jakiś innych ‘objawow’ rzucenia. Może nieco bardziej żywy jestem skory do działania.

      • I jak tam ziomek kolejne dni?
        Palę codziennie od kilku lat niewielkie ilości(około gram na 3-4 dni). Odstawiać raczej nie mam zamiaru ale jestem ciekawy jak sobie radzisz 🙂
        Wydaje mi się że wiele syndromów odstawienia uwypukla się przez palenie trawy słabej jakości(a umówmy się w Polsce większość suszu to nienaturalny syf). Pamiętajcie ziomki i ziomeczki, palcie tylko z zaufanych źródeł.

        • Niestety tutaj sie moge tylko po czesci z Toba zgodzic. To czy pijesz wodke z mety czy sklepowa jest kwestia drugorzedna (oczywiscie majaca w dalszym ciagu wplyw na Twoje zdrowie) wazniejsze jest, ze palisz w ogole. Mija wlasnie 7 dzien od mojego ost jointa, a pale naprawde dobre rzeczy I wiesz co? Czuje straszliwy nipokoj, poce sie nadmiernie podczas snu, jesli w ogole uda mi sie zasnac, jestem rozdrazniony I agresywny. Mam nadzieje, ze sie to wszystko szybko skonczy. Powodzenia wszystkim w dochodzeniu do siebie.

          • a czy wy bierzecie taką opcję pod uwagę, że macie problemy ze snem, jak miliony innych ludzi? Większość ludzi bierze na to różnego rodzaju prochy a wy braliście konopie.

    • Witajcie dziś jest 10 dzień mojego postoju z Maryśka po 7-8latach paliłem codziennie co najmniej 3-4 batów .
      Z objawów to :
      Nie mogę spać w nocy budzę się minimum 3x
      Nocne poty , wystarczy że położę się do łóżka i już jestem mokry
      Jestem też strasznie rozdrażniony
      Spadek apetytu i dobrego efekt wymiotny
      I oczywiście psychika .

      • Mam podobnie. O dziwo nie mam chęci zapalenia. Paliłam codziennie od 3 lat i tydzień temu nagle po prostu mój mózg powiedział – NIE. Próbowałam detoksu już wiele razy i nigdy mi się nie udało. Jednak tak jak Ty budzę się co 2h w nocy cała mokra. Nie było nocy, która przespałam jednolicie. No i najgorszy efekt uboczny to kołatanie serca i dziwne (myśle, ze to siedzi w psychice), duszności i gule w gardle. Myślałam, ze mogą to być problemy z sercem, ale raczej skłaniam się do tego, ze to przez obstawienie WKRĘCAM SOBIE na głowę i czuje niepokój i nerwobóle. Zastanawiam się jak długo to potrwa? Pozdrawiam

        • Tez palilem z 6 lat dzien w dzien. Moze nie jakies potezne ilosci ale tak pol grama na dzien. Wreszcie odpuscilem i jest poprawa. Poczatki po odstawieniu to trudnosc z zasypianiem i jak juz zasnolem to budzilem sie caly mokry. Ale tak ze 2 dni budzilem sie mokry. Trudnosc z zasypianiem.utrzymywala sie tak do 7 dni ale z dnia na dzien bylo co raz lepiej. Nie pale 18dni. I nie zamierzam do tego wracac. Tyle lat poszlo w pizdu tylko dlatego ze ciagle myslalem zajebac leb.
          Nie mowie zebyscie nie palili ale nie palcie codziennie bo kiedys sie przebudzicie i zobaczycie ile lat ucieklo…

  13. Witam, wlsanie moj partner odstawil maryske jest tragedia nie spi nie moze jesc czepia sie wszystkiego poci sie jak postepowac z takim osobnikiem napomne ze palil codziennie mniej wiecej 2 skrety jak dlugo moze potrwac takie oczyszczanie sie organizmu a moze jakis psycholog l,ekarz

    • Organizm się nie oczyszcza. Marihuana nie uzależnia fizycznie tylko psychicznie. Potrzebna silna wola i trochę czasu. Sam odstawiłem parę dni temu po kilku latach. Przez pierwsze 2 dni również byłem mocno wkurzający dla mojej partnerki więc unikałem z nią po prostu rozmów. Wyzbyłem się gotówki. Głowę zająłem trenowaniem i wszystkim co z tym związane. Aktualnie jest 5 dzień za mną w sumie czuje się kozacko, naturalny haj, mózg odmulony, uspokojony. Że lubię z wszystkim przesadzić to do detoxu od THC dorzuciłem sobie na dobicie detox od tytoniu. Trzymam kciuki za Twojego partnera.

      • Pogratulowac tylko no ja tez ostatnio stwierdzilam ze wysilek fizyczny bedzie najleprzy ale kuwa dzisiaj zapalil stwierdzil ze bez tego nie moze jesc wczoraj gadal mi do 2 w nocy bo nie mogl spac tragedia

        • Po odstawieniu mocno spada apetyt i chęć na spanie. Trzeba z tym walczyć i się nie poddawać, bo po kilku dniach wszystko wraca do normy 😉 . Trzymamy kciuki!

Polecane produkty

Ranking najlepszych waporyzatorów przenośnych do marihuany

Jakie nowe waporyzatory zobaczymy tej jesieni?

prezydent meksyku chce legalizacji medycznej marihuany

Meksyk jeszcze w tym miesiącu zalegalizuje marihuanę