Dołącz do nas

Poradnik

Palenie marihuany pierwszy raz: 10 praktycznych rad

Jeśli zdecydowałeś się zapalić marihuanę po raz pierwszy, to pewnie zastanawiasz się jakie będą tego efekty. Zanim pierwszy raz doświadczysz działania marihuany, to powinieneś wiedzieć kilka podstawowych kwestii, aby było to przyjemne doświadczenie.

Możesz nie poczuć żadnych efektów

Paląc marihuanę pierwszy raz możesz nie poczuć dosłownie nic. Niezależnie od tego, czy zdecydowałeś się na konsumpcję konopi z powodów medycznych, czy w celach rekreacyjnych, za pierwszym razem możesz nie poczuć żadnego efektu, co potwierdza wiele osób. Dzieje się tak dlatego, że liczba receptorów kannabinoidowych jest zbyt mała, aby wystarczająca ilość THC się z nimi połączyła, ale może to być również kwestia złej techniki zaciągania się oraz innych czynników.

Zaciąganie się

Jeśli za pierwszym razem zdecydujesz się na palenie lub waporyzację, to bez zaciągnięcia dymu do płuc nie poczujesz pożądanego efektu. Aby się tego nauczyć, należy zaciągnąć się małą chmurką, a następnie wziąć głęboki wdech. Jeśli poczujesz, że Twoje płuca wypełniane są dymem – robisz to dobrze. Teraz możesz zacząć zaciągać się większą ilością dymu lub chmurki z vaporizera, ale nie przesadzaj!

Nawodnij się

Odpowiedni poziom nawodnienia organizmu jest ważny dla zdrowia, niezależnie od tego czy palisz zioło czy nie. Pod wpływem marihuany, ślinianki przez jakiś czas przestają wytwarzać ślinę, przez co możesz odczuć niespotykaną dotąd suchość w ustach. Będąc odpowiednio nawodnionym uczucie to będzie słabsze, jednak i tak powinieneś mieć przy sobie butelkę wody, bo jeśli przez 3 godziny nie będziesz mieć dostępu do wody, to w końcu nie będziesz w stanie wypowiedzieć słowa – serio.

Wybierz odpowiednią metodę

Jeśli to Twój pierwszy raz, to powinieneś wybrać metodę konsumpcji, która pozwoli na przyswojenie niewielkich dawek. Zanim zaczniesz biegać maratony, musisz mieć kondycję na krótkie dystanse. Ta sama tyczy się używania marihuany. Chociaż nie jest to najzdrowsza metoda, to lufka powinna spełnić swoje zadanie. Pierwsze efekty można poczuć już po jednym buchu, więc na początku nie musisz palić z bonga, aby wyraźnie odczuć efekty. Potem już możesz spróbować jointa lub bonga, kończąc na koncentratach.

Zaopatrz się w jedzenie

Jednym z podstawowych błędów jest brak jedzenia. Zanim zapalisz, zaopatrz się w czekoladę, ponieważ po spożyciu marihuany spada poziom cukru, przez co możesz czuć pewien dyskomfort. Kolejną kwestią jest gastrofaza, podczas której możesz zapomnieć o uczuciu najedzenia. Będziesz jeść wszystko co znajdziesz pod ręką, a smak i zapach jedzenia będzie wyjątkowy. Warto zaopatrzyć się w aplikację Pyszne.pl lub Uber Eats, aby nie trzeba było wychodzić do sklepu, kiedy najdzie Cię mały głód.

Zanim zapalisz, zrób wszystko, co miałeś do zrobienia

Jeśli masz zamiar zapalić marihuanę pierwszy raz, to do tej czynności lepiej mieć czysty umysł, aby nie zamartwiać się rzeczami, które miałeś do zrobienia. Po kilku chmurkach z lufki lub jointa najprawdopodobniej nie będzie Ci się chciało zajmować obowiązkami, ale za to będziesz śmiać się z dziwnych rzeczy jednocześnie zajadając się słodyczami, leżąc na kanapie i oglądając komedie. Przygotuj się również na drzemkę, bo odmiany typu indica słyną z tego, że powodują uczucie senności.

Nie pal z ludźmi, którym nie ufasz

Ta zasada dotyczy nie tylko palenia, ale ogólnych kontaktów międzyludzkich. Jeśli palisz po raz pierwszy, powinieneś to zrobić z przyjaciółmi, którym ufasz. Żartownisie, których nie znasz, mogą Cię wkręcać w dziwne rzeczy, przez co zaczniesz łapać paranoję, a sama “faza” nie będzie niczym przyjemnym. Lepiej zrobić to później, ale w zaufanym gronie.

Nie bój się odmówić

Jeśli po pierwszej chmurce już czujesz, że coś się dzieje, nie bój się podać jointa dalej. Twoim celem było sprawdzenie jak działa marihuana, a nie jak wyglądają efekty “przedawkowania”. Jeśli spalisz za dużo, zrobi Ci się słabo, pobladniesz i zwymiotujesz, przez co możesz się zrazić do konopi.

Ile marihuany na pierwszy raz?

Jeśli zastanawiasz się ile buchów marihuany powinieneś wziąć na pierwszy raz, odpowiedź jest prosta. Zacznij od jednego zaciągnięcia i zobacz, jak się poczujesz. Jeśli odczuwasz delikatne efekty, po kilkunastu minutach możesz wziąć kolejnego bucha. Ważne, aby nie przesadzić, bo paląc marihuanę pierwszy raz można łatwo przedobrzyć. Jeśli za pierwszym razem zjesz ciasteczko z konopi indyjskich, efektów możesz spodziewać się minimum za godzinę. Ciasteczka nie są jednak polecane na pierwszy raz, ponieważ ich efekt jest o wiele silniejszy i dłużej odczuwalny. Zdecydowanie łatwiej kontrolować dawkę paląc z lufki, jointa lub vaporizera.

Przygotuj się na to, że Ci się spodoba

Statystyki mówią, że 9% osób, które używały marihuany uzależniły się od niej. Jest to o wiele niższy współczynnik uzależnień, niż w przypadku alkoholu lub papierosów, ale trzeba pamiętać, że wszystko może uzależnić. Ja na początku paliłem sporadycznie, ale z czasem zacząłem używać konopi coraz częściej, aż po 10 latach codziennej (z niewielkimi przerwami) konsumpcji zakończyłem etap życia typowego “stonera”. Gdybym jednak nie zapalił pierwszego jointa, nie byłoby Faktów Konopnych.

Byłem w tych 9 procentach

Po wieloletnim i bardzo intensywnym paleniu marihuany dochodziłem do siebie przez jakieś 3 miesiące – mowa tu o zawieszaniu się, problemach z pamięcią i koncentracją. Po 3 miesiącach abstynencji czułem się jak nowy, a wszystkie efekty uboczne zniknęły. Dziś używam konopi bardzo sporadycznie, nie palę jej, ale ją waporyzuję, bo oprócz tego, że jest to zdrowsza alternatywa dla palenia, nie zamula mnie jak tradycyjne palenie, a co najważniejsze – waporyzując konopie jestem w stanie normalnie funkcjonować, mam siłę i energię, czego nie odczuwam, kiedy spalam marihuanę. Dla mnie palenie = spowolnienie i zamulenie umysłu, a waporyzacja = energia, koncentracja i euforia. Spowodowane jest to pewnie tym, że podczas spalania uwalnia się tlenek węgla itp., co na mnie działa akurat w ten sposób, jednak znam osoby, które reagują inaczej.

Mam nadzieję, że Twój pierwszy raz z marihuaną będzie przyjemny, a powyższe rady sprawią, że będzie to przyjemne doświadczenie. Pamiętaj tylko, zacznij powoli i ostrożnie zwiększaj dawkę.

Jaki był twój pierwszy raz z marihuaną? Czy masz jakieś wskazówki dla początkujących użytkowników? Daj nam znać w komentarzu poniżej!

 

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

5 komentarzy

5
Skomentuj artykuł!

avatar
4 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na komentarze
1 Obserwujących
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najgorętsze komentarze
  Subskrybuj temat  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Gość
Arek

Jestem doświadczony. Palaczem. I od zawsze. Irytuje się. Osobami. Co pasują fazę. Komuś. Lub coś.wkrecają zamiast. Wyluzować. Się. I być. Pozytywnie. Nastawionym. Do każdego. Uczestnika. Imprezy

Radek Holandia
Gość
Radek Holandia

Prócz zaufanego grona, to dobrze by było gdyby była w śród was osoba doświadczona, oraz sam materiał pochodził z zaufanego żródła.

DzikJDK
Gość
DzikJDK

Nie ulegac presji otoczenia w ktorym palisz… moze sie skonczyc krotkotrwalym “zgonem”. Nie byl to moj pierwszy raz, juz bylem “doswiadczony” ale nie chcialem wymiekac i generalnie przesadzilem na tyle, ze odcieło mi “zasilanie”. Runąłem jak drzewo na glebe.. Na pierwszy raz, najlepiej robic to w mieszkaniu, jak napisano w artykule, z zaufanym ziomkiem. No i napewno nie miec 15 lat 😛 Mysle, ze tak jak w moim przypadku, 20+…

Marlena
Gość
Marlena

Najważniejsze to jest zapamiętać że nikt nie wie że jesteś zjarany.
Często początkujący ulegają temu złudzeniu że każdy wie że jesteś zjarany i jest do ciebie negatywnie nastawiony albo że ktoś ciśnie z ciebie beke.
Pozdrawiam Marlena z Sosnowca

Michał
Gość
Michał

Kurde pozdro ja też z Sosnowca

Lifestyle

7 wskazówek jak uniknąć rozprzestrzeniania się wirusów podczas wspólnego palenia marihuany

Opublikowany

dnia

Palenie marihuany a koronawirus - jak uniknąć zagrożenia?

Palenie konopi jest i było jednym z najbardziej cenionych przez ludzkość rytuałów. Ale wspólne używanie marihuany z przyjaciółmi lub rodziną niesie ze sobą ryzyko rozprzestrzeniania się chorób, takich jak przeziębienie, grypa – i tak – nawet SARS-CoV-2, czyli koronawirus.

Ponieważ wielu z was będzie używać konopi w najbliższym czasie, to mamy dla Was przewodnik, dzięki któremu zminimalizujecie ryzyko rozprzestrzeniania się większości patogenów, jednocześnie ciesząc się swoimi ulubionymi kwiatami.

Wskazówka #1 – Nie dziel się sprzętem do palenia

Naprawdę, jeśli chcesz nie dopuścić do zarażenia siebie lub innych, nie dziel się w ogóle akcesoriami do palenia. Jeśli masz ochotę na sesję palenia z przyjaciółmi, to absolutnie nie udostępniaj swojego sprzętu do konsumpcji. Oznacza to, że każdy z was musi mieć swoje bibułki, swój waporyzator, swoją lufkę lub swoje bongo.

Wirusy zwykle rozprzestrzeniają się drogą kropelkową. Nie przetrwają długo w suchym otoczeniu. Palenie jointa i przekazywanie go komuś innemu jest więc najpewniejszym sposobem na rozprzestrzenienie wirusa.

Wskazówka #2: Zdezynfekuj swój sprzęt

Już wcześniej powiedzieliśmy, aby nie dzielić się jointami, bongami lub lufkami. Cóż, jeśli i tak nalegasz, to mamy nadzieję, że przynajmniej kupiłeś alkohol izopropylowy, zanim skończyły się zapasy w sklepach.

Szybkie przetarcie wacikami nasączonymi alkoholem izopropylowym powinny wystarczyć do pozbycia się większości wirusów na szkle, silikonie, a nawet plastiku. Upewnij się, że cały alkohol wyparował, zanim ktoś przyłoży go do ust. Alkohol izopropylowy jest lekko toksyczny, a poza tym smakuje cholernie paskudnie. Możesz przyspieszyć proces parowania, dotykając ogniem przetarte miejsca, zachowaj jednak szczególną ostrożność, jeśli pracujesz z 91 procentowym alkoholem, ponieważ jest on wyjątkowo łatwopalny.

Wskazówka #3: Opalaj ustnik

Jeśli używasz typowej szklanej lufki, możesz po prostu opalić ustnik płomieniem z zapalniczki. Ciepło powinno usmażyć wszelkie wirusy utrzymujące się na ustniku. Pamiętaj tylko, aby (1) zostawić płomień na kilka sekund i (2) nakierować płomień bezpośrednio na otwór, a także na obszar bezpośrednio otaczający otwór. Czasami ślina dostanie się do ustnika, więc musisz mieć pewność, że wyparzasz ten otwór wraz z częścią, której dotykają usta.

Wskazówka #4: Palenie z piąstki

Jeśli Twoi znajomi upierają się przy wspólnym paleniu jointa, możesz zminimalizować ryzyko paląc z tzw. piąstki. Aby to zrobić, włóż jointa między środkowy i serdeczny palec, a następnie zaciśnij pięść tak, aby jedynym otworem w zaciśniętej pięści był filterek do jointa. Teraz, przyłóż usta do części między kciukiem a palcem wskazującym i zacznij zaciągać powietrze, oczywiście wcześniej myjąc ręce. Dzięki tej metodzie Twoje usta będą miały kontaktu z filterkiem jointa, na którym mogą być groźne wirusy.

Wskazówka nr 5: Używaj uchwytu do papierosów

Jeśli wspólnie palicie jointy lub blunty, możesz także użyć plastikowego uchwytu na papierosa a la Hunter S. Thompson w filmie Las Vegas Parano. Możesz również użyć drewnianego ustnika do bluntów, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się śliny w kręgu towarzyskim. Tego typu końcówki znajdziesz w blunt wrapach. Ale podobnie jak w przypadku wspomnianych powyżej ustników, każdy musi mieć swój własny, w przeciwnym razie te wskazówki nie pomogą.

Wskazówka 7: Myj ręce

Wszystkie te porady nic nie znaczą, jeśli nie przestrzegasz podstawowych zasad higieny. Najlepszym sposobem na uniknięcie rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa – lub jakiegokolwiek innego wirusa rozprzestrzeniającego się drogą kropelkową – jest regularne mycie rąk i trzymanie palców z dala od swoich ust oraz ust innych osób.

Jeśli zamierzasz kaszlnąć lub kichnać, zrób to w wewnętrzną część łokcia. Nie w dłoń. Nie w powietrze. W łokieć, ponieważ pocisk z wirusem rozpryskuje się na dłoni, a zgięcie łokcia skuteczniej go zatrzymuje.

Co najważniejsze: jeśli uważasz, że jesteś przeziębiony lub chorujesz na grypę, po prostu zostań w domu. Nie zapraszaj nikogo i do nikogo się nie wpraszaj. Żyjemy w czasach, w których do domu możesz zamówić dosłownie wszystko. Jeśli jesteś głodny, skorzystaj z Uber Eats, a jeśli Twój diler również nie wychodzi z domu, to zamów Cannabis Light z darmową dostawą prosto pod drzwi. Jeżeli natomiast masz wysoką gorączkę, kaszel, duszności i kłopoty z oddychaniem to skontaktuj się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną lub szpitalem z oddziałem zakaźnym.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Poradnik

Czynniki, które wpływają na tempo spalania marihuany

Opublikowany

dnia

Chyba każdemu konsumentowi marihuany wystarczy czysty kwiat konopi, sprzęt do palenia, zapalniczka i młynek, aby móc delektować się smakiem marihuany. Jednak kiedy wszystko już jest gotowe, istnieje kilka czynników, które mogą wpłynąć na wrażenia z konsumpcji, na przykład tempo spalania. Chociaż zdrowszą alternatywą dla palenia jest waporyzacja, to zdecydowana większość konsumentów konopi wciąż decyduje się na spalanie materiału roślinnego, co nie jest jednak najlepszym rozwiązaniem.

Tempo palenia się konopi może poważnie wpłynąć na czas  i nastrój podczas sesji palenia. Niektórzy lubią, kiedy konopie palą się powoli, ale zbyt wolne spalanie może stać się uciążliwe. Szybkie palenie może być pożądane, jeśli się spieszymy, ale może denerwować, kiedy chcemy w spokoju skonsumować jointa. Oczywiście, nikt nie lubi również nierównego spalania, a jeśli chodzi o jointy i blunty, to nierównomierne spalanie może doprowadzić do zmarnowania się części materiału.

Ale jak sprawić, aby marihuana spalała się szybciej lub wolniej? Istnieje wiele czynników, które mogą potencjalnie wpłynąć na wskaźnik spalania konopi indyjskich, więc spróbujmy objaśnić kilka ważnych zmiennych.

Wilgoć i wskaźnik spalania marihuany

Wilgotność marihuany jest najważniejszym czynnikiem, który wpływa na jej tempo spalania się. Wpływ na wilgotność ma wiele czynników, takich jak warunki uprawy i zbiorów, oraz metody pakowania i przechowywania.

Po ścięciu roślin konopi indyjskich kwiaty są suszone, przez co poziom wilgoci znacznie spada. Szybkość z jaką się to odbywa zależy od czynników otoczenia, takich jak temperatura, wilgotność i przepływ powietrza. Niemniej jednak marihuana cały czas traci swoją wilgoć, a nieprawidłowe przechowywanie może sprawić, że kwiaty przeschną. Mocno wysuszona marihuana spali się dużo szybciej, niż delikatnie wilgotne kwiaty. Konopie indyjskie o wilgoci w granicach 3-8% mają najbardziej pożądaną szybkość spalania.

Wpływ przepływu powietrza podczas palenia marihuany

Niezależnie od tego, czy nabijasz lufkę, czy kręcisz jointa, przepływ powietrza będzie czynnikiem decydującym o tempie spalania. Ogólnie rzecz biorąc, większy przepływ powietrza zwykle oznacza szybsze spalanie i vice versa, chociaż istnieje kilka czynników, które mają na to wpływ.

Jednym z głównych czynników wpływających na przepływ powietrza jest sposób rozdrobnienia suszu w ramach przygotowań do spożycia. Ręczne kruszenie marihuany może powodować nierówną konsystencję, przez co szybkość spalania będzie wolniejsza, a susz może się spalać nierównomiernie. Używanie grindera (młynka) sprawi, że konopie będą zmielone równomiernie, przez co będą się one odpowiednio wypalać.

W większości przypadków zbyt mocno zbite konopie spowodują spadek przepływu powietrza, a tym samym spalanie będzie wolniejsze. Umieszczenie całego topka w lufce lub fajce również doprowadzi do wolniejszego spalania.

Przepływ powietrza jest jednak znacznie ważniejszy, kiedy mówimy o skręcaniu jointa lub blunta. Doskonale palący się joint jest jednak w dużej mierze kwestią doświadczenia. Oprócz idealnej konstrukcji, ważne jest aby zapewnić odpowiedni przepływ powietrza między suszem, a bibułką. Ważnym czynnikiem jest również unikanie tworzenia się luk lub zbyt zbitych sekcji w joincie.

Inne czynniki wpływające na tempo spalania

Istnieją również inne czynniki, które wpływają na prędkość spalania konopi. Zastosowanie zbyt dużej ilości ognia może spowodować zbyt szybkie spalanie się materiału, podczas gdy podgrzewanie (a nie spalanie) marihuany doprowadzi do wolniejszego procesu waporyzacji i uwolnienia się większej ilości kannabinoidów.

Błędem jest również podpalanie całego cybucha w bongu lub lufce. Warto spróbować innej metody, zwłaszcza kiedy konopie konsumuje się w kilka osób. Zamiast podpalać cały materiał, warto podpalić np. tylko 1/4 całego cybucha, dzięki czemu każdy będzie mógł cieszyć się smaczną chmurką, a nie smakiem popiołu.

Kolejnym czynnikiem jest prędkość zaciągania się. Im szybciej zaciągamy dym, tym większy jest przepływ powietrza, co skutkuje szybszym spalaniem się materiału. W przypadku palenia jointów ciekawym sposobem jest zaciąganie się dymem, jednocześnie zaciągając się powietrzem spoza jointa. Wystarczy przyłożyć usta do ustnika tak, aby móc zaciągać się dymem i świeżym powietrzem. Ta metoda pozwala na osiągnięcie pożądanych rezultatów, spalając mniejszą część materiału, niż zwykle, jednak nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.

Teraz, gdy znasz już różne czynniki, które mogą mieć wpływ na szybkość spalania marihuany, będziesz mógł wpływać na tempo spalania oraz będziesz wiedzieć, dlaczego konopie spalają się zbyt szybko lub zbyt wolno.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne