Dołącz do nas

Legalizacja

Urugwajczycy mogą legalnie palić jointy przed pracą

urugwaj marihuana legalizacja

Kiedy Urugwaj zalegalizował marihuanę, wszystkie kraje zwróciły na to uwagę. Teraz gdy marihuana jest prawnie zalegalizowana dla wszystkich Urugwajczyków, i kosztuje ona mniej niż 1 dolar za gram, powstał jeden problem: pracownicy przychodzą do pracy upaleni a pracodawcy nie mogą nic z tym zrobić.

Dzięki luce w prawie, Urugwajskie firmy nie mogą zwalniać pracowników którzy palą w domu, lub jeszcze lepiej, przychodzą upaleni do pracy. Według statystyk, co najmniej 20 pracodawców jest wściekłych o artykuł 62, który mówi, że pracodawca nie może ukarać zjaranych pracowników:

“…jeśli pracownik nie popełni żadnego błędu, lub innego podlegającego karze zachowania w odniesieniu do swoich obowiązków zawartych w umowie o pracę (…) nawet jeśli jego zachowanie jest spowodowane używaniem konopi indyjskich…”

Pracodawcy walczą z tym, składając protesty stwierdzające, że pracownicy którzy są pod wpływem marihuany mogą powodować niebezpieczeństwo i zaszkodzić ich działalności. Niestety dla tych pracodawców jest to praktycznie niemożliwe, aby określić czy ktoś palił jointa na trzy godziny zanim przyszedł do pracy.

Prawo po prostu zakazuje tego typu stronniczości dla palaczy ziółka. Sensi Seeds twierdzi, że należy zmienić to prawo które uniemożliwia zwolnienia zjaranego pracownika tłumacząc problem:

“Jest problem, dlatego jest debata, ponieważ rozporządzenie nie pozwala na jakiekolwiek działania przeciwko pracownikom, którzy udają się do pracy z objawami palenia marihuany. Tak więc, nie można palić jointów w pracy, ale jeśli ktoś palił w domu przed wyjściem do pracy lub w drodze do niej, to pracodawca nie ma prawa ukarać takiego pracownika”

Na pewno trudno jest odpowiadać za ludzi którzy chodzą do pracy upaleni tak, że ledwo im widać oczy spod ciężkich powiek, ale co powiedzieć pracownikowi budowlanemu, palącemu odmiany o wysokim stężeniu CBD które pomagają mu na ból pleców podczas 12-godzinnej pracy. O tym pracodawcy prawdopodobnie nie pomyśleli.

Co więcej, bez twardego dowodu, że joint przed pracą zmienia produktywność, pracodawcy nie będą mieli wielu dowodów które poprą ich pozew. Bo co,  jeśli medyczna marihuana może komuś pomagać w jego pracy?

urugwaj prezydent legalizacja marihuany w pracy

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować

Skomentuj artykuł!

avatar
  Subskrybuj temat  
Powiadom o

Legalizacja

We wrześniu mieszkańcy Nowej Zelandii wezmą udział w referendum ws. legalizacji marihuany

Opublikowany

dnia

We Wrześniu mieszkańcy Nowej Zelandii wezmą udział w referendum ws. legalizacji marihuany

W zeszły piątek rząd Nowej Zelandii zaprezentował swój ostateczny projekt ustawy o legalizacji i kontroli konopi indyjskich, który zostanie poddany pod głosowanie podczas wrześniowego głosowania w wyborach powszechnych.

Zgodnie z ustawą dorośli w wieku 20 lat i starsi będą mogli kupować i posiadać konopie indyjskie, uprawiać dwie rośliny na własny użytek i konsumować konopie w wyznaczonych lokalach – na wzór amsterdamskich coffee shopów, w których ludzie mogą spożywać konopie publicznie. Obywatele Nowej Zelandii będą mogli zagłosować za lub przeciwko wprowadzeniu ustawy.

Dalej ustawa stanowi, że osoby powyżej 20 roku życia będą mogły kupić do 14 gramów marihuany dziennie w licencjonowanych sklepach detalicznych, a także podarować tę samą ilość innej osobie dorosłej. Osoba w wieku 20 lat lub starsza mogłaby uprawiać maksymalnie 2 rośliny konopi indyjskich, z maksymalnie czterema roślinami na gospodarstwo domowe.

Początkowa gama produktów z konopi indyjskich, które zostałyby uznane w Nowej Zelandii za legalne, to suszone kwiaty konopi indyjskich, świeże konopie indyjskie, rośliny konopi indyjskich, nasiona konopi indyjskich i produkty spożywcze z THC. Produkty z konopi indyjskich, które pozostałyby nielegalne w Nowej Zelandii, to napoje z THC, a także produkty „podwyższonego ryzyka”, takie jak „czopki i produkty do oczu, uszu lub nosa”.

Referendum w sprawie konopi indyjskich w Nowej Zelandii nie jest wiążące, co oznacza, że jeśli większość wyborców powie „tak” w kwestii głosowania, konopie indyjskie nie zostaną natychmiast zalegalizowane. Większość głosów na „tak” skłoniłaby ustawodawców do głosowania nad projektem ustawy, który jest przedmiotem referendum, ostatecznie określając, czy marihuana zostanie zalegalizowana.

Na obecnym etapie wygląda na to, że wyborcy zagłosują na „tak”, a ostatnie badanie przeprowadzone na grupie 2000 osób wykazało, że większość Nowozelandczyków obecnie jest za legalizacją marihuany do celów rekreacyjnych. Spośród 2 000 ankietowanych 54% stwierdziło, że zagłosuje za legalizacją konopi indyjskich w nadchodzącym referendum.

To, czy większość Nowozelandczyków zagłosuje za legalizacją marihuany, dopiero się okaże, choć legalizacja marihuany w Nowej Zelandii byłaby ogromnym dobrodziejstwem dla regionu Oceanii, którego przemysł konopny w ciągu czterech najbliższych lat ma być warty ponad 1,5 miliarda dolarów.

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Legalizacja

Liban zalegalizował uprawy medycznej marihuany, aby przetrwać kryzys gospodarczy. Na eksporcie ma zarobić 1 mld $ rocznie

Opublikowany

dnia

Liban zalegalizował uprawy medycznej marihuany, aby przetrwać kryzys gospodarczy

Liban stał się pierwszym arabskim krajem, który zalegalizował uprawę marihuany do celów medycznych i przemysłowych. Eksperci z różnych dziedzin z zadowoleniem przyjęli tę decyzję w świetle różnych problemów Libanu, które zostały spotęgowane przez kryzys związany z koronawirusem. Parlament Libanu zatwierdził projekt ustawy we wtorek, pomimo sprzeciwu przedstawicieli Hezbollahu.

Do tej pory Liban zakazywał uprawy, sprzedaży i konsumpcji konopi indyjskich, mimo że w przeszłości wielu ekspertów zalecało legalizację marihuany. Postawa władz Libanu zaczęła się zmieniać po tym, jak amerykańska firma konsultingowa McKinsey & Company oznajmiła, że dzięki legalizacji rząd może ożywić gospodarkę. Według szacunków, legalizacja upraw medycznej marihuany może wygenerować przychód rzędu 1 miliarda dolarów rocznie.

W 2018 roku Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) umieściło Liban w pierwszej piątce światowych producentów marihuany. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych kraj ten jest trzecim co do wielkości producentem haszyszu, zaraz po Maroku i Afganistanie.

Były główny ekonomista w Międzynarodowym Centrum Finansowym w Dubaju, Nasser Saidi, który był libańskim ministrem gospodarki w latach 1998–2000, z optymizmem podchodzi do pomysłu legalizacji. Twierdzi, że legalizacja marihuany do użytku medycznego w Libanie ma sens, zauważając, że kraj ten od dawna jest producentem haszyszu.

„W przypadku bardziej tradycyjnych upraw, takich jak ziemniaki, buraki, oliwki i inne, istnieje duża konkurencja, podczas gdy w przypadku haszyszu konkurencja jest znacznie mniejsza. Liban może budować swoją reputację jako źródło wysokiej jakości konopi. Zwłaszcza marihuana lecznicza może być ważnym produktem eksportowym o wysokiej wartości. ” – powiedział Nasser Saidi w wywiadzie dla Arab News.

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne