Strona główna Edukacja konopna Jak rzucić palenie marihuany? 6 praktycznych rad dla uzależnionych

Jak rzucić palenie marihuany? 6 praktycznych rad dla uzależnionych

25
Jak rzucić palenie marihuany? 6 praktycznych rad dla uzależnionych

Jeśli czujesz, że marihuana przejmuje twoje życie i zastępuje wszystkich twoich przyjaciół, hobby i ulubione sposoby spędzania czasu, to nadszedł czas, aby rzucić marihuanę. Marihuana może uzależniać psychicznie, więc jeśli chcesz rzucić palenie, to musisz być psychicznie przygotowany i skłonny do rezygnacji z nałogu. Zobacz 6 sprawdzonych sposobów, które pomogą Ci odstawić marihuanę.

Wyrzuć całą marihuanę i przybory do konsumpcji

Jeśli wyrzucisz rzeczy, które przypominają Ci o paleniu, możesz być mniej skłonny do ulegania swoim zachciankom. To jest pierwszy krok, aby rzucić marihuanę. Oto, co powinieneś zrobić:

Pozbądź się zapalniczek, bibułek, młynków, bonga i innych przedmiotów do konsumpcji. Upewnij się, że niczego nie przeoczyłeś. Jeśli masz jakieś resztki suszu, wyrzuć je lub przekaż znajomemu.

- Reklama -
PsyloShop - sklep z growkitami grzybów psylocybinowych

Pozbądź się wszystkiego, co sprawia, że masz ochotę zapalić, niezależnie od tego, czy jest to Twoje ulubione bongo, czy gra video. Może to zabrzmieć ekstremalnie, ale usunięcie “wyzwalaczy” może rzeczywiście pomóc w rzuceniu palenia marihuany.

Poinformuj swoich znajomych, że rzucasz palenie

Powiedz zaufanym przyjaciołom i członkom rodziny, że zamierzasz rzucić palenie marihuany. Poproś ich o wsparcie w tym procesie. Z pewnością będą Cię w tym wspierać. Jest to szczególnie ważne, jeśli chcesz pozostać blisko ludzi, którzy są aktywnymi palaczami.

Powiedz im, że nie próbujesz zmusić ich do rzucenia palenia, ale docenisz to, że nie będą wywierać na Tobie presji. Znajomi powinni uszanować Twoją decyzję i nie powinni proponować Ci nawet jednego buszka.

Przygotuj się na objawy odstawienia

Objawy odstawienia marihuany są częścią procesu rzucania palenia marihuany. Nie trwają długo, ale jeśli chcesz odstawić marihuanę, to musisz być na nie przygotowany. Pierwsze objawy będziesz czuć już pierwszego dnia i osiągają one szczyt w 2,3 lub 4 dniu, a ostatecznie ustaną po 1 lub 2 tygodniach.

Być może nie doświadczysz wszystkich objawów odstawienia, ale ważne jest, aby mieć plan, jak sobie z nimi poradzić, aby nie ulec presji i nie zapalić. Niektóre z objawów, które mogą wystąpić to:

  • Bezsenność: Staraj się unikać kofeiny przez kilka pierwszych dni i połóż się do spania, gdy tylko poczujesz taką potrzebę. Dwie godziny później zasypianie może być już znacznie trudniejsze.
  • Zmniejszony apetyt: Na początku przerwy od marihuany możesz odczuwać mdłości lub w ogóle nie mieć apetytu. Staraj się jeść pokarmy, które są łagodne dla żołądka, takie jak banany, ryż, tosty, płatki owsiane i jabłka.
  • Drażliwość: Gdy doświadczasz wahań nastroju, które towarzyszą odstawieniu marihuany, możesz szybko się denerwować. Nawet z pozoru błahe sprawy mogą Cię mocno zdenerwować. W takich chwilach musisz przypomnieć sobie, że to tylko objawy odstawienia. Świadomość drażliwości spowodowanej odstawieniem jest bardzo pomocna i należy o tym pamiętać.
  • Niepokój: Odczuwanie niepokoju może być jednym z objawów odstawienia, jednak jest to typowe przy walce z większością nałogów. Kiedy masz wolną minutę, zamknij oczy, oddychaj głęboko i pamiętaj, że negatywne efekty odstawienia nie trwają długo.
  • Zwiększona temperatura ciała: Przy rzucaniu palenia marihuany możesz mieć podwyższoną temperaturę ciała i od czasu do czasu możesz się pocić. Pocenie występuje zazwyczaj w nocy, więc przygotuj się, że możesz się budzić kilka razy na mokrym prześcieradle… oczywiście mokrym od potu.
  • Dziwne sny: Wiele osób podczas rzucania marihuany miewa dziwne sny. Kiedy pali się codziennie, sny teoretycznie nie występują lub nie zapamiętuje się ich. Wystarczy jednak jeden dzień przerwy, aby częstotliwość snów znacznie się zwiększyła.

Znajdź aktywność zastępczą

Wolny czas, który zwykle przeznaczałeś na palenie, teraz możesz wykorzystać na hobby lub sport. Postaraj się zrobić to tak szybko, jak tylko jest to możliwe. Sport jest dobrą propozycją na pierwsze dni przerwy. Jeśli zmęczysz się kilka godzin przed snem, zasypianie powinno stać się łatwiejsze.

Jeśli czujesz się zbyt znudzony lub nie masz motywacji do aktywności fizycznej, zajmij się czymś innym. Obejrzyj film, który sprawi, że się uśmiechniesz lub spędź trochę czasu z przyjacielem, który nie używa marihuany.

Oto kilka innych rzeczy, które możesz zrobić zamiast palenia marihuany:

  • Robienie długich spacerów
  • Rozmowa ze znajomym, który nie używa marihuany
  • Pływanie
  • Gotowanie
  • Czytanie.
  • Bieganie
  • Siłownia
  • Składanie klocków lego
  • Jakiekolwiek czynności, które sprawią Ci przyjemność

Zarządzaj swoimi popędami

Podczas przerwy od marihuany często będziesz mieć ochotę na palenie. Ważne jest jednak, aby kontrolować swoje popędy i wiedzieć, jak na nie reagować. Oto kilka rzeczy, które możesz zrobić, aby nie wrócić do nałogu:

  • Unikaj lokalizacji, które kojarzą Ci się z paleniem. Nie idź do miejsc, które sprawiają, że chcesz palić, niezależnie od tego, czy jest to piwnica twojego przyjaciela, czy ławka w parku.
  • Unikaj miejsc, w których ktoś pali marihuanę. Jeśli znajdziesz się w miejscu, które wytwarza w Tobie silną chęć zapalenia, odejdź.
  • Oddychaj głęboko. Weź głęboki oddech przez usta i utrzymuj powietrze w płucach przez 5-7 sekund, aż poczujesz się spokojniejszy. Zaciągaj powietrze nosem, wydychaj ustami i powtarzaj te kroki, aż chęć zapalenia minie.
  • Zajmij swoje usta czymś innym. Znalezienie substytutu dla Twojego pragnienia – o ile nie jest to alkohol lub inny lek – może pomóc rzuceniu palenia marihuany. Wypróbuj gumę do żucia, cukierki, napój, wykałaczkę, czy nawet ołówek.
  • Pij wodę. Utrzymanie odpowiedniego nawodnienia może pomóc w walce z nałogiem. Im więcej wody pijesz, tym więcej toksyn ucieka z Twojego organizmu.

Szukaj profesjonalnej pomocy

Jeśli samodzielnie nie możesz poradzić sobie z uzależnieniem, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Terapeuci, psycholodzy czy specjaliści od leczenia uzależnień mają doświadczenie w pracy z osobami uzależnionymi i mogą zaoferować pomoc dostosowaną do Twojego indywidualnego przypadku. Pamiętaj, że nie ma nic złego w szukaniu wsparcia!

Nie oczekuj natychmiastowych rezultatów

Odstawienie marihuany to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Nie oczekuj, że wszystko będzie łatwe i gładkie. Wzloty i upadki są częścią procesu wychodzenia z nałogu. Ważne jest, aby utrzymywać pozytywne nastawienie, nawet jeśli spotkasz się z trudnościami. W końcu zobaczysz efekty swojej ciężkiej pracy.

Trzymaj się swoich postanowień

Najgorsze objawy odstawienia powinny ustąpić maksymalnie po dwóch tygodniach. Niektóre teorie głoszą, że wystarczy 21 dni przerwy, aby być wolnym od każdego nałogu. To może wydawać się wiecznością, ale już po tygodniu powinieneś zauważyć, że objawy ustępują.

Zaplanuj małą uroczystość na miesiąc od daty rozpoczęcia przerwy. Możesz codziennie odkładać pieniądze, które wydałbyś na palenie i za tę kwotę zafundować sobie prezent. Będziesz naprawdę dumny, kiedy zdasz sobie sprawę, że już nie musisz palić. Po dłuższej przerwie zdasz sobie sprawę, że wcale nie było to takie trudne.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Ile trwa odwyk od marihuany?

Czas odwyku od marihuany jest różny dla każdej osoby i zależy od wielu czynników, takich jak czas trwania i intensywność używania, a także ogólny stan zdrowia. Niektóre objawy mogą pojawić się już po kilku godzinach od zaprzestania używania, a pełny proces odwyku może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Jak wyjść z nałogu marihuany?

Najskuteczniejszą metodą jest skorzystanie z profesjonalnej pomocy. Terapia uzależnień, indywidualna lub grupowa, może pomóc zrozumieć przyczyny uzależnienia i nauczyć technik radzenia sobie z pokusami. W niektórych przypadkach lekarz może zasugerować leki, które pomogą złagodzić objawy odstawienia.

Czym można zastąpić marihuanę?

Zamiast szukać substytutu dla marihuany, warto skupić się na zdrowych formach spędzania czasu, które mogą pomóc zrelaksować się i odstresować, takich jak sport, medytacja, czy rozwijanie nowych umiejętności. Ważne jest również budowanie wsparcia społecznego i korzystanie z pomocy profesjonalistów, jeśli to konieczne.

Ile trwa psychoza po marihuanie?

Czas trwania psychozy po marihuanie jest różny i zależy od wielu czynników, takich jak intensywność i czas trwania używania marihuany, a także indywidualna podatność na zaburzenia psychiczne. W niektórych przypadkach objawy mogą ustąpić po kilku dniach lub tygodniach, ale w niektórych przypadkach mogą trwać dłużej i wymagać profesjonalnej interwencji.

Jakie są objawy po odstawieniu marihuany?

Objawy odstawienia marihuany mogą obejmować drażliwość, bezsenność, brak apetytu, nerwowość, depresję, lęki, a także fizyczne objawy, takie jak drżenie rąk, pocenie się, bóle brzucha czy bóle głowy.

Czy pamięć wraca po odstawieniu marihuany?

Badania sugerują, że pamięć może się poprawić po zaprzestaniu używania marihuany, choć proces ten może zająć pewien czas. Wiele zależy od indywidualnych cech osoby, takich jak czas i intensywność używania marihuany, ogólny stan zdrowia, a także styl życia.

Jak zachowuje się osoba uzależniona od marihuany?

Osoba uzależniona od marihuany może wykazywać różne symptomy, takie jak: zaniedbywanie obowiązków i zainteresowań na rzecz używania marihuany, ciągłe myślenie o marihuanie, spędzanie dużo czasu na zdobywanie i używanie marihuany, trudności z zaprzestaniem używania mimo negatywnych konsekwencji, a także objawy odstawienia po próbie zaprzestania używania.

Jak zmniejszyć tolerancję na marihuanę?

Tolerancję na marihuanę można zmniejszyć przez tzw. przerwę od tolerancji, czyli okres abstynencji od używania marihuany. Czas potrzebny na zresetowanie tolerancji jest różny dla różnych osób, ale zwykle wynosi od kilku dni do kilku tygodni. Pamiętaj jednak, że jeśli zmagasz się z uzależnieniem, najlepiej jest skonsultować się z profesjonalistą.

25 KOMENTARZE

  1. Marihuana.. Nie narkotyk, fajnie się czułem, muzyka lepiej brzmiała, smiałem się aż do pewnego czasu. Teraz Mery jest czymś co muszę zrobić, a niekoniecznie chcę.. Mam olbrzymie objawy uzależniania apatia, brak motywacji mimo że w życiu idzie mi bardzo dobrze to jednak thc prawie pochłonęło całego mnie. Dlatego jeśli to czytasz na detoksie to nie wracaj w te bagno.. Jeśli potrzebujesz detoksu to go rób! To co tu większość forumowiczów piszę to prawda i jakbym czytał o sobie.. Jutro zaczynam detoks mam nadzieję, że za miesiąć jak tu zajrze to będzie więcej takich jak ja.. wolnych pzdr

  2. Palę od 20 lat nałogowo od 8. Przymierzam się do rzucania ale się bije że nie dam rady. Tym bardziej że mieszkam sama i w ten sposób spędzam więcej czasu. Dwoje moich przyjaciół całkowicie odstawiło palenie. Jestem z nich dumna i chciałabym osiągnąć to co oni jednak boję się życia na trzeźwo…. Powodzenia wszystkim co również próbują!

    • Myślałem bardzo podobnie, jestem w takiej samej sytuacji mieszkam sam… podchodziłem do rzucenia palenia 20 razy może więcej . Ostra zawziętość i ułożenie tego w głowie pozwoliło że już nie palę dwa miesiące. Naprawdę po przeczytaniu tego wszystkiego zgadzam się w 100%. Urwij kontakt z osobami ktore palą i nie jezdzij do nich. Na sen kup sobie melatonine. I serio to nie było takie trudne. Trzymam kciuki i życzę abyś szybko przestała palić.

  3. Paliłem około 20 lat w tym 10 lat na pełnej. Wiadra połykałem jak pelikan. Piszę w czasie przeszłym, ale mam dopiero 7 dni detoksu. To jest straszne co czuję. Mam wszystkie objawy łącznie. Biorę silne leki nasenne bo nie zmrużyłem oka przez pierwsze 4-5 dni(już straciłem rachubę czasu). Po tych lekach jestem jak zombie i nie widzę poprawy samopoczucia w ciągu dnia mimo przespanej nocy. No i te pocenie, połączone z dreszczami, przykrywam się „po szyje” i rano wszystko pływa. Znajomi zauważyli, że źle wyglądam m. Sucha skóra, pękające paznokcie, wypadające włosy, opadnięta twarz. To jest tragedia i jeśli objawy nie miną po miesiącu to wracam do tej zielonej matni, żeby odzyskać cokolwiek szczęścia w życiu.

  4. Strona która ma pomóc w walce z nałogiem, mówienie o wyrzuceniu wszystkiego co kojarzy się z jaraniem. A na stronie reklamy młynków,boń i całego osprzętu. Lekka hipokryzja, pomagamy ale może coś kupisz 😁😂🤣

  5. Cześć, to pierwszy mój wpis w internecie.
    Paliłem zioło przez 3 lata z przerwami na pracę (wyjazdy za granicę 2 razy w tygodniu, jakoś 3 dni poza domem). Mam 22 lata, zioło było dla mnie ukojeniem moich myśli i stresu związanych z dużym kompleksem z powodu łysienia androgenowego, które odziedziczyłem po dziadku. Wmawiałem sobie, że wszystko jest okej i przecież pale w wolne dni, a nie codziennie i trzymam nad tym kontrolę, w odróżnieniu do moich kolegów. Paliłem przecież tylko jointy i po 3 buchach już czułem fazę, gdzie moi znajomi potrzebowali dużo więcej i na ich tle wyglądało to w moich odczuciach dobrze. Z początku odkładałem pieniądze na poszerzenie moich kwalifikacji i zebrałem odpowiednią kwotę (czułem, że mi się układa i trwałem w moim błędnym przekonaniu). Z czasem zacząłem palic więcej i odczuwałem zanik motywacji, co mnie dobijało, bo chciałem wreszcie zrobić sobie przeszczep i wrócić do normalnego życia 22-latka, ale z czasem na samo zioło zacząłem wydawać po 1tys. miesięcznie i moja droga do spełnienia zaczęła się wydłużać (paliłem papierosy i nawet większą kwotę na nie przeznaczam dodatkowo). Pojawiło się we mnie zwątpienie, czy kiedykolwiek będzie mi dane normalnie żyć i przestałem w to już wierzyć, zatracając się dalej w swojej świetnie wytworzonej strefie komfortu, którą bylo palenie. Miałem myśli “Skoro życie na starcie mnie skreśliło i nie jestem w stanie pogodzić się z lysieniem, to chociaż dzięki marihuanie nadam mu barw i zapewnie sobie spokój “. Trwałem w tym przekonaniu 2 lata (regularnie zacząłem palić). Na moje szczęście zostałem zatrzymamy do kontroli policyjnej w Niemczech, gdzie zrobiono mi testy. Oczywiście wyszły pozytywne i w tym momencie musiałem powiedzieć prawdę samemu sobie i mojej mamie (co było najgorsze). Na moje szczęście mam świetną mamę, która nie zaczęła mnie linczować za moje błędy, tylko chciała pomóc i to zrobiła. Przecież tak się tego obawiałem, że się dowie i już całkowicie straci we mnie wiarę i tylko pogorszą się nasze relacje. Później będąc na komendzie w Niemczech powiedziałem sobie i policjantą, że więcej juz nie zapale tego gówna. Tak też się stało, dziś nie palę od dwóch miesięcy i wróciła mi chęć życia i pokonania mojego kompleksu. Nie sądziłem, że dam radę kompletnie i bym nie dał, gdybym był w tym dalej sam. Dziś mam dużo więcej pieniędzy i one pozwoliły mi na wykupienie usługi przeszczepu włosów i to dało mi wiarę w siebie i pewność lepszej przyszłości. Zaraz po rzuceniu zamówiłem sobie siłownię i szczerze mówiąc nie ma lepszej używki niż sport. To daje radość z siebie i poczucie dumy, przy czym pewność siebie również wzrasta z każdym tygodniem treningów. Nie chcę już popełnić nigdy tego samego błędu i stworzyłem sobie żelazne zasady, których trzymanie się dziś sprawia mi radości i podnosi na duchu. Jeśli nie możecie poradzić sobie z problemem sami, uważam, że najlepszym wyjściem jest podzielenie się nim z kimś kto jest w stanie Wam pomóc i zrzucić z samego siebie te brzemię. Pozdrawiam forumowiczy i /iczki i życzę wytrwałości.

  6. Mam 29 lat zioło palę już ponad 10 lat , praktycznie dzień w dzien. Od tego czasu to takie 3 podejście na serio. Jestem na tyle przepalony, że gdybym teraz zapalił to chyba bym zwymiotował. Dodam , że rzucam w jednym czasie mery i papierosy. Czytając te komentarze łatwiej sobie poradzic z tym problemem. Te historie, które czytam to w większości odbicie mojej sytuacji. Głównym powodem dla, którego to robię to zmiana pracy na biurową, chęć większej koncentracji oraz jeszcze większa motywacja wewnętrzna, której raczej nigdy mi nie brakowało, natomiast potrzebowałem impulsu w postaci rzucenia tego gówna. Zawsze powtarzałem sobie, że zasługuje na coś lepszego niż ciężka praca fizyczna lub tułanie się po Europie za lepszym życiem. Moje życie jest tu i teraz w Polsce i wiem, że nie pałac zioła będę w stanie wykrzesać z siebie wiele pozytywnej energii

  7. co za kurwa chłam xD a co jeśli ktoś mieszka w holandii, nie ma pomocy ,a patyk czy długopis w mordzie nic nie daje, myślenie o niepaleniu i jakieś oddechy na konkretnym ciśnieniu, mozesz kruwa pomażyc że zamkniesz oczy i wdech i wydech ci pomoże 😀 połowa tutaj to zwykły gniot, nic więcej, żadna z tych metod nawet w najmniejszym stopniu nie pomoże ci rzucić, bo jak jesteś na kruwicy to nawet nie myślisz racjonalnie, xDD

  8. Hej, paliłam 10 lat. Udało mi się 2 razy rzucić na pół roku. Zawsze moi chłopak nie wytrzymywał i wracaliśmy, dla mnie to było obojętne, bo skoro mogłam rzucić wtedy to uważałam,że zawsze. Pamiętam kiedy nie paliliśmy czułam się fantastycznie, robiłam milion rzeczy, czytałam 3 książki tygodniowo. Rok temu zaczęliśmy palić znowu i nasz rok był przesiedziany na kanapie, oglądaliśmy tylko seriale, codziennie w tej samej scenerii. Nie chciałam tego, musieliśmy okropne wyrzuty sumienia,że marnujemy życie, bo tak właśnie było. Podjęliśmy decyzję o rzuceniu i oczywiście czasami jest ciężko, Ale wtedy przypominam sobie siebie z tej kanapy i mówię “idiotko, tyle siana i czasu przepalilaś, nic nowego Cię w tym nie spotka”. To działa. Żyje teraz nie na odwyku,tylko jak normalni ludzie. Trzeźwość to nowy haj, powodzenia wszystkim.

  9. Ja też jaram około 20 lat. Ostatnio nie zapaliłem przez 5 dni i stałem się bardzo agresywny dla wszystkich. Nie wiem jak to ogarnąć. Rzucił bym ale nerwica mnie wykończy.. Próbowałem CBD ale to nie to samo.. Masakra

    • Wydaje mi się że zdrowi ludzie łatwiej rzucą , a tacy nerwicowcy jak my to nie wiadomo czy kiedyś przejdzie.
      Ja 16 lat jarałem i rok przerwy wywalczyłem niestety nawet po roku nerwica dalej lipa i bezsens , chyba trzeba wrócić do zielonej Mery bo lekarz sugerował psychotropy a widze po kolegach że gówno dają.

  10. Palę od 2 lat żeby zasnąć. Wcześniej łykałam tabletki nasenne przez kilka lat. Odstawiłam z dnia na dzień na rzecz zioła. Pomaga mi zasnąć bo nie prowadzę przed zaśnięciem rozmów z samą sobą jak gowniane jest moje życie, nie wracam do złych wspomnień, kładę się i śpię. Chciałbym odstawić ale wtedy moje życie na powrót zamieni się w bezsenne noce i senne/przespane dni. Nie palę dużo, buch z lufy bezpośrednio przed snem ale skoro nie wyobrażam sobie wieczoru bez tego to już jest uzależnienie.

  11. Paliłem 20 lat od misiąca nie pale, jest bardzo ciężko mi wytrzymać bez gandy. Już kilka razy prawie się podałem ale pokasowałem numery do dilców i na szczęście nie zapliłem, spać w nocy nie mogę jeżeli zasnę dręczą mnie koszmary. Cholernie mnie ciągnie do nałogu, nie wiem czy wytrzymam …

  12. mam 27 lat, palę cholernie dużo zioła, otrwieram oczy – wiadro, zjem sniadenie albo i nie, bo po wiadrze sie na poczatku jesc nie chce , pozniej kolejne i kolejne i tak zjem ok 10 dziennie przysłowiowych wiader, jest to straszne ale prawdziwe, mija kolejny 8 rok, ósma wiosna w której biegam zamotany, nie ogarniam życie, ale nadal jest niby fajnie, lecz tego nie chce , jest bardzo cieżo rzucić coś co sie robi od tylu lat… moze wyjde z tego nałogu, od dziś zaczynam ciężką walke z samym sobą… pozdrawiam serdecznie i zyczę dużo zdrowia!

    z wyrazami szacunku, pogubiony Patryk..

  13. Pale 20 lat dziś jest drugi dzień A właściwie noc bez trawki . Jest ciężko nie mogę spać prawie nie jem lecz duzo piję . Jutro dzień trzeci i wiem że nie będzie łatwiej tylko gorzej bo wracam do Holandii a tam czeka na mnie namiot pełen roślin. Dziękuję za artykuł i życzę wszysykim nalogowcom wyjścia z tego gowna.

  14. Ja myślałem , że nocne poty to objaw złych czynności w organizmie , czytałem , że to może być rak czy inne guano , ale to tylko odstawienie gandy, uff dzięki FK teraz będę jaral częściej , bo i koszmarów nie pamiętam i nie będę sie pocić. Pozdro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj