Dołącz do nas

Kryminalne

30-letni Malezyjczyk skazany na karę śmierci za sprzedaż medycznej marihuany

Mężczyźnie z Malezji grozi kara śmierci za dystrybucję oleju RSO i marihuany, które jak twierdzi, były przeznaczone do użytku medycznego. W grudniu 2015r. malezyjska policja zatrzymała 30-letniego Muhammada Lukmana Mohanada za posiadanie około 3000ml oleju RSO, 1500g ekstratów oraz niecałe 300g kwiatów konopi indyjskich.

Lukman dystrybuował te produkty do użytku medycznego za pośrednictwem strony na Facebooku o nazwie HealTHCare, a cena za butelkę oleju z THC wynosiła zaledwie 10$.

W sierpniu Sąd Najwyższy uznał Lukmana za winnego trzech przypadków handlu narkotykami. Malezja, podobnie jak wiele krajów Azji Południowo-Wschodniej, ma jedne z najbardziej ekstremalnych przepisów anty-konopnych, które obecnie istnieją na świecie. Za posiadanie 50 gramów marihuany można wylądować w więzieniu nawet na dziesięć lat, a każdy skazany za handel narkotykami może liczyć na karę śmierci.

Prawnicy Lukmana opisali go jako hojnego i oddanego muzułmanina, który sprzedawał konopie wyłącznie do celów medycznych, zauważając, że rozdaje olej każdemu, kto nie może sobie na to pozwolić ze względów finansowych. Kilku jego pacjentów zeznało, że jego produkty pomogły im w leczeniu przewlekłego bólu i innych chorób.

Orzeczenie sądu natychmiast wywołało publiczne oburzenie, a petycja domagająca się od rządu odwrócenia wyroku Lukmana zebrała dziesiątki tysięcy podpisów. Sprawa wzbudziła nawet zainteresowanie premiera Malezji – Mahathira bin Mohamada, który publicznie stwierdził, że sprawa powinna zostać ponownie rozpatrzona. Nurul Izzah Anwar, minister parlamentu, powiedział, że sprawa wydaje się być „poronieniem sprawiedliwości”, donosi BBC.

W tym tygodniu malezyjski sąd apelacyjny przyznał Lukmanowi odwołanie od wyroku kary śmierci, która miała się odbyć 27 listopada. Obecnie w celi śmierci jest około 900 Malezyjczyków czekających na wyrok za przestępstwa związane z narkotykami, a Lukman nie jest jedynym aktywistą medycznej marihuany, który również czeka na karę śmierci.

Istnieje jednak światełko nadziei, że publiczne oburzenie tymi przypadkami przekona rząd do wycofania się z archaicznej, surowej polityki narkotykowej. Administracja premiera Mahathira ogłosiła w zeszłym roku, że zamierzają znieść karę śmierci za wszystkie przestępstwa związane z narkotykami, ale nawet jeśli Lukmanowi uda się uniknąć kary śmierci, to nadal może iść do więzienia na kilkadziesiąt lat.

Zeszłej jesieni malezyjskie wiadomości podały, że politycy dyskutowali o możliwości zalegalizowania marihuany medycznej. Gdyby rząd zrealizował ten plan, uczyniłby Malezję drugim krajem Azji Południowo-Wschodniej – po Tajlandii – który zalegalizował marihuanę medyczną, a to mogłoby uratować życie Lukmana i innych działaczy konopi indyjskich w Malezji.

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować
Subskrybuj temat
Powiadom o
guest
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments

Kryminalne

Białystok: 43-latek wyrzucił przez okno 220 gramów marihuany wprost na policjanta

Opublikowany

dnia

Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości substancji psychoaktywnych. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 330 gramów środków odurzających. 43-latek z Białegostoku usłyszał już zarzut, a najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

Mundurowi z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku ustalili, że jeden z mieszkańców osiedla Piasta może posiadać w swoim mieszkaniu nielegalne środki odurzające i złożyli mu niespodziewaną wizytę.

fot. bialystok.policja.gov.pl/

43-latek zaskoczony wizytą mundurowych, postanowił wyrzucić nielegalne substancje przez okno, aby uniknąć odpowiedzialności za ich posiadanie. Mężczyzna nie wiedział jednak, że na dole stał policjant, na którego spadł deszcz konopi indyjskich i amfetaminy. Kryminalni pod balkonem mężczyzny znaleźli blisko 110 gramów zbrylonego białego proszku i ponad 220 gramów konopi indyjskich.

Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczone substancje to amfetamina i marihuana. W piątek 43-latek z Białegostoku usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.

fot. bialystok.policja.gov.pl/
Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Kryminalne

Proboszcz parafii w Jedlnie zamawiał marihuanę pocztą. Wpadł razem z dilerami

Opublikowany

dnia

Ksiądz został przyłapany na paleniu marihuany z ministrantami

Prokuratura Rejonowa w Radomsku na początku marca 2020r. wszczęła postępowanie w sprawie udzielania środków odurzających w postaci marihuany. W śledztwie zostały zatrzymane cztery osoby, a klientem dilerów był m.in. proboszcz parafii w Jedlinie Pierwszym – informuje Radomsko24.pl. Jak ujawnili śledczy do proboszcza zza granicy docierały przesyłki pocztowe zawierające marihuanę.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów. Został na niego nałożony dozór oraz zakaz opuszczania kraju. Zabezpieczono także majątek w kwocie 5 tys. złotych, który będzie stanowić zabezpieczenie na poczet przyszłych kar – informuje Prokurator Rejonowy w Radomsku, Jacek Bocianowski. 

Policja w wyniku prowadzonego śledztwa ujawniła przesyłki pocztowe zawierające marihuanę. Adresatem jednej z nich był proboszcz parafii w Jedlinie Pierwszym, Tomasz Ś. Proboszcz został zawieszony w pełnieniu obowiązków duszpasterskich i zwolniony z urzędu proboszcza.

Oświadczenie rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej: 

„W dniu 18 marca br. Kuria Metropolitalna w Częstochowie otrzymała informację o zatrzymaniu ks. Tomasza Ś. Archidiecezja Częstochowska, do czasu wyjaśnienia stawianych duchownemu zarzutów i dla dobra śledztwa, powstrzymuje się od wszelkich komentarzy na ten temat.Duchowny został natychmiast zawieszony w pełnieniu obowiązków duszpasterskich i zwolniony z urzędu proboszcza, pozostając do dyspozycji Policji i Prokuratury, a administrację parafią i troskę o nią przejął dziekan miejscowego dekanatu.Współpracujemy z organami śledczymi w celu przeprowadzenia niezbędnych czynności, oczekując na wyniki ich działań, które będą podstawą do ewentualnego podjęcia dalszych konsekwencji kanonicznych”.

Radomsko24 dotarło do grupy, która na Facebooku została założona przez parafian “W celu wsparcia naszego zasłużonego Proboszcza Tomasza oraz walki z hejtemi i fake newsami”. Grupa została już jednak usunięta.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne