Dołącz do nas

Badania

Naukowcy podawali rybom olej z THC. Wszystko w celach naukowych

Naukowcy podawali rybom olej z THC, aby zmniejszyć ich agresję

Wszyscy wiemy, że konopie to ogromny biznes. Perspektywa wzrostu gospodarczego staje się ostatnio jednym z najbardziej przekonywujących argumentów za legalizacją. Ale kto by przypuszczał, że konopie przyciągną uwagę przemysłu akwarystycznego, jako środka na zwiększenie zysku? Zobaczcie dlaczego naukowcy prowadzili badania, w których rybom podawano konopie.

Pewnie widzieliście kiedyś hodowle, w których zwierzęta trzymane były w ciasnych klatkach, spały we własnych odchodach, a warunki w jakich żyły zwierzęta były tragiczne. W przypadku hodowli ryb sprawa wygląda dokładnie tak samo, są one traktowane jak produkt.

Rybacy mają nadzieję, że konopie pomogą uspokoić się rybom, które żyją w ciasnych i zatłoczonych zbiornikach, gdzie woda jest brudna, a choroby się szerzą. Jak można się domyśleć – nie jest to wymarzony klimat dla ryb, dlatego wykazują one zwiększoną agresję.

Problemem dla sektora rybnego jest fakt, że dążenie do rozrostu firmy, który ma dawać większe zyski, okazuje się być kosztowne, ponieważ ryby z hodowli często zdychają, przez co nie trafiają do obrotu.

Ale zamiast powrócić do starych metod i zapewnić rybom godne warunki, hodowcy ryb szukają innowacyjnego rozwiązania. To dlatego naukowcy rozpoczęli badania, w których rybom podawano konopie. Hodowcy mają nadzieję, że konopie pomogą rybom zachować spokój, kiedy te przetrzymywane są w beczkach.

Naukowcy argumentują swoje działanie tym, że skoro konopie pomagają zrelaksować się ludziom, to chcieli sprawdzić, czy ten sam efekt można osiągnąć z rybami.

Czy konopie pomogą się rybom zrelaksować?

Oczywiście, że nie. To nie udało się naukowcom, którzy podawali rybom olej z konopi bogaty w tetrahydrokannabinol (THC). Mieli oni nadzieję, ze olej bogaty w THC zmniejszy stres ryb, a zatem zmniejszy występowanie chorób w hodowli tilapii, chociaż w  tym przypadku bardziej adekwatnym stwierdzeniem jest tu fabryka tilapii.

Naukowcy zbadali również, czy olej z THC pomoże rybom szybciej rosnąć i poprawi ich układ immunologiczny. Wiecie już dlaczego naukowcy podawali konopie rybom? Chcieli wywołać w nich gastrofazę, przez co ich wzrost miał być szybszy. Niestety naukowcy nie otrzymali rezultatów, których się spodziewali.

Co ciekawe, THC zwiększył tempo przemiany materii ryb. Badania nad wpływem marihuany na metabolizm człowieka wykazały, że konopie mają pozytywny wpływ na metabolizm. Wzrost metabolizmu nie powodował jednak wzrostu ryb. Podobnie jak w przypadku ludzi, ryby jadły więcej, ale ich zwiększony metabolizm szybciej palił kalorie, a nie zwiększał ich masy.

Innymi słowy, olej z THC miał odwrotny efekt, niż ten, którego szukali naukowcy. Ale ponieważ naukowcy stwierdzili, że “marihuana nie poprawia odpowiedzi odpornościowej na organizmy tilapii”, a zamiast tego “zmniejsza tempo wzrostu”, to wydaje się, że konopie nie są odpowiedzią na potrzeby przemysłu rybnego.

Naukowcy podają konopie rybom od lat siedemdziesiątych!

Naukowcy po raz pierwszy przeprowadzili ten eksperyment już w latach siedemdziesiątych. Chcieli oni sprawdzić, czy THC zmniejszy agresywne zachowania wśród ryb z gatunku Bojowników wspaniałych.

Wyniki tego badania pojawiły się potem w czasopiśmie Pharmacology. Wskazują one, że THC był “silnym tłumikiem” agresywnych zachowań. Po około 10 zabiegach z podawaniem oleju z THC, ryby osiągnęły tolerancję na THC, więc aby osiągnąć ten sam efekt należało podać więcej oleju. Zastanawiające jest jednak to, w jaki sposób THC oddziałuje na ryby, skoro nie posiadają one układu endokannabinoidowego?

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Badania

70% konsumentów konopi indyjskich nie słyszało o terpenach

Opublikowany

dnia

Konsumenci marihuany potrzebują wiecej wiedzy o konopiach

Ankieta badająca profil „nowoczesnego konsumenta marihuany” przeprowadzona przez Oasis Intelligence wykazała, że 70 procent respondentów nie zna terminów „terpeny” i „efekt synergii”, pomimo nacisku branży na promowanie tych terminów.

Laura Albers, współzałożycielka Oasis Intelligence, powiedziała The Fresh Toast, że ludzie w branży konopnej „mają przewagę, jeśli chodzi o zrozumienie rośliny z naukowego, regulacyjnego i użytkowego punktu widzenia, co jest ogólnie wymagane dla osób w tej przestrzeni”.

“Jednak jeśli chodzi o przeciętnego konsumenta, widzimy, że chęć edukacji wśród konsumentów nie dotyczy bardziej zaawansowanych tematów, które branża może traktować priorytetowo – terpeny, rzadkie kannabinoidy, które zyskują popularność oraz system endokannabinoidowy ”. – powiedziała Albers w wywiadzie dla Fresh Toast.

Ponadto firma zajmująca się badaniem konsumentów konopi zauważyła, że połowa konsumentów używa marihuany ze względów medycznych, a co piąty nie rozróżniał używania marihuany w celach zdrowotnych oraz rekreacyjnych.

Zobacz: Różnice między medyczną marihuaną a rekreacyjną

Prawie połowa konsumentów – 48 procent – ostatnio używała konopi indyjskich z kimś innym, partnerem lub przyjacielem, a te więzi wydają się wpływać na to, jak konsumenci zdobywają informacje na temat konopi, ponieważ 43 procent respondentów twierdzi, że znajomi byli ich „najważniejszym” źródłem pozyskiwania informacji o marihuanie. Co więcej, jeden na czterech ankietowanych powiedział, że ich ostatni zakup konopi został dokonany przez członka rodziny. Kolejne 22 procent ankietowanych stwierdziło, że rekomendacja przyjaciół to ich „główny czynnik” do wypróbowania nowego produktu.

Współzałożycielka Oasis Intelligence zauważa, że marki i firmy „nie mogą przeoczyć siły tego efektu” i zasugerowała, że program polecający „może mieć znaczący wpływ” na wykorzystanie zaufania ludzi do bliskich przyjaciół i rodziny. Oasis zauważa, że badanie miało miejsce tuż przed pandemią koronawirusa, a wówczas przyjaciele i rodzina „byli bardziej prawdopodobnym źródłem zakupu marihuany”.

Nieco ponad połowa respondentów (51 procent) stwierdziła, że używa marihuany w leczeniu lęku, 44 procent używa jej do leczenia depresji, a kolejne 31 procent w przypadku bezsenności.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Badania

Sperma regularnych użytkowników marihuany może zawierać THC

Opublikowany

dnia

wpływ marihuany na sperme

Ostatnie badania z Harvard Medical School wykazały, że w próbkach nasienia od częstych użytkowników konopi wykryto śladowe ilości metabolitów THC. Jednak niektóre próbki nie wykazały pozytywnych wyników pod kątem zawartości THC, co zaskoczyło badaczy.

Badanie, opublikowane kilka tygodni temu w Reproductive Physiology and Disease, zostało przeprowadzone przez naukowców z Harvard Medical School’s Center for Infertility and Reproductive Surgery. W badaniu przyjrzano się próbkom nasienia 12 „zdrowych” mężczyzn, którzy stwierdzili, że byli „regularnymi i intensywnymi użytkownikami marihuany”.

Badanie nie dotyczyło tylko THC i podstawowego metabolitu 11-OH-THC w próbkach nasienia. Badano także stężenie THC i jego metabolitów we krwi i moczu badanych. Wszystkie próbki moczu zawierały wykrywalne ilości THC i 11-OH-THC, co potwierdziło, że badani spożywali konopie indyjskie. Jednak tylko dwie próbki nasienia zawierały THC i jego metabolity powyżej rejestrowalnego poziomu 0,5 ng/ml: „0,97 nanograma na mililitr i 0,87 ng / ml”.

Badacze nie byli pewni, dlaczego tylko dwie próbki wykazały stężenie THC powyżej poziomu 0,5ng/ml. Stężenie na poziomie 0,5ng/ml jest wystarczająco wysokie, aby chemicy mogli rzetelnie stwierdzić, że dana osoba używała marihuany. Być może THC nie przedostaje się do jąder tak łatwo, jak do moczu i krwi.

Jeśli te wartości ng/ml wyglądają dla Ciebie jak czarna magia, to wskazują one, że tylko niewiarygodnie małe ilości THC przejdą przez barierę krew-jądro, czyli membranę, która chroni plemniki przed zanieczyszczeniami płynącymi z krwiobiegu. Niektóre badania sugerują, że używanie konopi indyjskich może zaburzać ruchliwość plemników, chociaż inne badania nie znalazły rozstrzygających dowodów na to, że używanie konopi indyjskich faktycznie wpływa na męską płodność. Innymi słowy, niewiele jest dowodów na to, że używanie marihuany obniża płodność mężczyzn.

Dlaczego badacze skupili się na THC w nasieniu?

Jednym słowem – ciąża. Autorzy badania zauważają, że mężczyźni w wieku rozrodczym „są najczęstszymi konsumentami marihuany, z czego 19,4% mężczyzn w USA zgłasza jej używanie”. Badanie z 2018 r. cytowane przez autorów wykazało, że 16,5 procent mężczyzn i 11,5 procent kobiet zgłosiło używanie marihuany podczas próby poczęcia.

W tym badaniu naukowcy z Harvardu nie próbują odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie THC wpływa na układ rozrodczy i rozwój dziecka. Wyjaśniają, że głównym celem badań „było ustalenie, czy THC może przekroczyć barierę krew-jądro”. Wydaje się, że na tym polu się udało.

Z dwóch uczestników, których nasienie zawierało wykrywalne poziomy samego THC, próbki zawierały 0,97 nanograma na mililitr i 0,87 ng / ml. Nie było jednak jasne, co wyróżnia tych dwóch uczestników. Nie stwierdzono korelacji między THC w nasieniu a stężeniem metabolitu THC w moczu, ani z upływem czasu od ostatniego spożycia konopi indyjskich, wieku uczestnika, ani wskaźnika masy ciała uczestnika.

Zastanawiające jest to, że niektóre, ale nie wszystkie próbki nasienia wykazały pozytywny wynik pod kątem THC” – czytamy w omówieniu badań. „Nie było oczywistych czynników, które byłyby silnie związane z wykryciem THC w nasieniu; dlatego możemy zaproponować kilka predyktorów obecności THC w nasieniu ludzkim. Przyszłe kierunki badań obejmują identyfikację cech, które mogą wpływać na wykrywalność THC w nasieniu. ”

Jak dokładnie THC wpływa na nasienie – lub plemniki w nim zawarte, nie mówiąc już o poczęciu, ciąży lub rozwoju dziecka – wciąż trudno jest stwierdzić z całą pewnością. Jak zauważają naukowcy z Harvardu, „Dowody łączące używanie marihuany ze zdolnościami reprodukcyjnymi są nieliczne i do tej pory często były sprzeczne”.

Co na ten temat mówią inne badania?

Na przykład w jednym badaniu przeprowadzonym na 1200 młodych duńskich mężczyznach stwierdzono, że osoby regularnie palące marihuanę miały mniejszą liczbę plemników niż osoby, które tego nie robiły. W innym badaniu 662 starszych, niepłodnych mężczyzn w Massachusetts stwierdzono, że mężczyźni, którzy kiedykolwiek palili marihuanę, mieli znacznie większą liczbę plemników niż ci, którzy nigdy nie używali marihuany.

Jeśli chodzi o wpływ THC na nasienie lub samą koncepcję, jakoby THC miało wpływ na nasienie, te również pozostają niejasne. „Wpływ marihuany na ludzkie gamety i zapłodnienie jest stosunkowo nieznany”, czytamy w nowym artykule. Receptory endokannabinoidowe znaleziono na samych plemnikach, ale „badania oceniające bezpośredni wpływ THC na ludzkie plemniki są ograniczone”.

Nasze ustalenia, że THC można bezpośrednio zbadać ilościowo w ludzkim nasieniu, stanowią podwaliny pod przyszłe badania”, czytamy w nowym badaniu.

Innymi słowy, badanie jest krokiem naprzód dla dalszych badań. Chociaż wyniki tych badań mogą u niektórych wywołać śmiech, to autorzy twierdzą, że są one niezwykle ważne.

„Zdolność do ilościowego oznaczania kannabinoidów w ludzkich tkankach rozrodczych i płynach, daje nam możliwość bezpośredniego badania wpływu marihuany na reprodukcję” – konkludują naukowcy z Harvard Medical School’s Center for Infertility and Reproductive Surgery.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne