Dołącz do nas

Legalizacja

W stolicy Australii można już posiadać 50g marihuany i uprawiać do 4 roślin

W stolicy Australii marihuana jest już legalna

Nowe przepisy dotyczące uprawy i posiadania konopi obowiązują na Australijskim Terytorium Stołecznym (ACT) od piątku, 31 stycznia. Pozwalają one mieszkańcom Australijskiego Terytorium Stołecznego (ACT) w wieku 18 lat lub starszym na uprawę do dwóch roślin konopi indyjskich na osobę i do czterech roślin na całe gospodarstwo.

Nowe przepisy w ACT są dobrym pierwszym krokiem w dobrym kierunku, ale są sprzeczne z prawem federalnym Australii, według którego uprawa konopi indyjskich jest przestępstwem. Nie jest jasne, czy prawo federalne będzie nadal egzekwowane w ACT.

Na co zezwalają przepisy ACT?

Nowe przepisy pozwolą mieszkańcom ACT w wieku 18 lat lub starszym na uprawę konopi indyjskich w domu. Będzie limit dwóch roślin na osobę i czterech na gospodarstwo domowe. Każda osoba będzie mogła posiadać nie więcej niż 50 gramów marihuany.

Rośliny konopi indyjskich można uprawiać wyłącznie na prywatnych posesjach i tylko przez ludzi, którzy tam mieszkają. Nowe przepisy nie zmienią się pod względem przestępstw związanych z uprawą konopi na dużą skalę i sprzedażą marihuany lub nasion konopi.

Sprzedaż konopi indyjskich za pośrednictwem punktów sprzedaży detalicznej lub coffee shopów również pozostanie zabroniona. Niespójne przepisy nasuwają oczywiste pytanie: skoro ludzie mogą uprawiać konopie indyjskie, to skąd mają brać nasiona, skoro ich sprzedaż jest nielegalna?

Chociaż godnie z nowymi przepisami żaden mieszkaniec ACT nie będzie ścigany za posiadanie lub uprawę konopi, osoba sprzedająca nasiona marihuany lub rośliny konopi popełni przestępstwo.

Co z prawem federalnym?

Nadal istnieje niepewność co do potencjalnej sprzeczności między tymi nowymi przepisami ACT a przepisami federalnymi, które kryminalizują posiadanie konopi indyjskich.

Zgodnie z federalną ustawą kodeksu karnego z 1995 r. posiadanie narkotyków jest przestępstwem, a zgodnie z prawem federalnym konopie indyjskie są sklasyfikowane jako narkotyk. Prawo federalne wskazuje więc, że posiadanie marihuany może się wiązać z karą dwóch lat pozbawienia wolności.

Prokurator generalny Christian Porter MP publicznie oświadczył, że przestępstwa naruszające prawo federalne wciąż będą ścigane w ACT. Spowoduje to dziwną sytuację, w której ludzie uprawiający rośliny konopi w domu w ACT mogą łamać prawo federalne, mimo że zezwalają im na to lokalne przepisy. Trudno powiedzieć, jak policja w ACT zareaguje na osoby używające marihuany.

Dowody potwierdzają konieczność dekryminalizacji

W większości Australii posiadanie marihuany nadal jest przestępstwem. Biorąc pod uwagę, że 34,8% Australijczyków w wieku powyżej 14 lat przynajmniej raz paliło konopie indyjskie, to co trzeci Australijczyk powyżej 14 roku życia jest przestępcą.

Koszty ekonomiczne systemu wymiaru sprawiedliwości związane ze ściganiem przestępstw związanych z konopiami indyjskimi są ogromne, nawet jeśli istnieją programy edukacyjno-pomocnicze. Programy zazwyczaj wymagają od osób złapanych z małą ilością konopi indyjskich uczestnictwa w programie edukacji lub poradni antynarkotykowej. Systemy te wydają się bardziej opłacalne i bardziej racjonalne, niż zamykanie ludzi w więzieniach.

Badania sugerują, że ściganie ludzi za posiadanie niewielkich ilości konopi może być bardziej szkodliwe niż same konopie, prowadząc do bezrobocia, problemów w relacjach społecznych i dalszych problemach z prawem. Kryminalizacja stanowi również barierę dla osób poszukujących poradni leczenia uzależnień i zapewnia znaczne zyski przestępczości zorganizowanej.

Krok we właściwym kierunku

ACT przewodzi Australii w postępowej reformie polityki narkotykowej, a wprowadzenie nowego prawa jest kolejnym krokiem we właściwym kierunku. Dobre przepisy powinny być jednak jednoznaczne i powinny regulować niespójności z prawem federalnym.

Za granicą istnieje wiele modeli legalizacji marihuany, od komercyjnej sprzedaży detalicznej i uprawy, po małe sankcjonowane kluby konopne, które działają w niektórych częściach Hiszpanii i Holandii. Kluby konopne to miejsca, w których można uprawiać i używać konopi indyjskich.

Kanada i wiele stanów USA przyjęło komercyjny model sprzedaży detalicznej, w którym ludzie mogą kupować konopie indyjskie w lokalnych sklepach, działających podobnie do sklepów alkoholowych. Australia powinna podążać za tymi krajami, regulując konopie indyjskie w podobny sposób, jak reguluje alkohol i tytoń. Nowe prawo jest krokiem w dobrym kierunku, ale nadal nie rozwiązuje ono problemów związanych z popytem i podażą.

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować

Skomentuj artykuł!

avatar
  Subskrybuj temat  
Powiadom o

Legalizacja

We wrześniu mieszkańcy Nowej Zelandii wezmą udział w referendum ws. legalizacji marihuany

Opublikowany

dnia

We Wrześniu mieszkańcy Nowej Zelandii wezmą udział w referendum ws. legalizacji marihuany

W zeszły piątek rząd Nowej Zelandii zaprezentował swój ostateczny projekt ustawy o legalizacji i kontroli konopi indyjskich, który zostanie poddany pod głosowanie podczas wrześniowego głosowania w wyborach powszechnych.

Zgodnie z ustawą dorośli w wieku 20 lat i starsi będą mogli kupować i posiadać konopie indyjskie, uprawiać dwie rośliny na własny użytek i konsumować konopie w wyznaczonych lokalach – na wzór amsterdamskich coffee shopów, w których ludzie mogą spożywać konopie publicznie. Obywatele Nowej Zelandii będą mogli zagłosować za lub przeciwko wprowadzeniu ustawy.

Dalej ustawa stanowi, że osoby powyżej 20 roku życia będą mogły kupić do 14 gramów marihuany dziennie w licencjonowanych sklepach detalicznych, a także podarować tę samą ilość innej osobie dorosłej. Osoba w wieku 20 lat lub starsza mogłaby uprawiać maksymalnie 2 rośliny konopi indyjskich, z maksymalnie czterema roślinami na gospodarstwo domowe.

Początkowa gama produktów z konopi indyjskich, które zostałyby uznane w Nowej Zelandii za legalne, to suszone kwiaty konopi indyjskich, świeże konopie indyjskie, rośliny konopi indyjskich, nasiona konopi indyjskich i produkty spożywcze z THC. Produkty z konopi indyjskich, które pozostałyby nielegalne w Nowej Zelandii, to napoje z THC, a także produkty „podwyższonego ryzyka”, takie jak „czopki i produkty do oczu, uszu lub nosa”.

Referendum w sprawie konopi indyjskich w Nowej Zelandii nie jest wiążące, co oznacza, że jeśli większość wyborców powie „tak” w kwestii głosowania, konopie indyjskie nie zostaną natychmiast zalegalizowane. Większość głosów na „tak” skłoniłaby ustawodawców do głosowania nad projektem ustawy, który jest przedmiotem referendum, ostatecznie określając, czy marihuana zostanie zalegalizowana.

Na obecnym etapie wygląda na to, że wyborcy zagłosują na „tak”, a ostatnie badanie przeprowadzone na grupie 2000 osób wykazało, że większość Nowozelandczyków obecnie jest za legalizacją marihuany do celów rekreacyjnych. Spośród 2 000 ankietowanych 54% stwierdziło, że zagłosuje za legalizacją konopi indyjskich w nadchodzącym referendum.

To, czy większość Nowozelandczyków zagłosuje za legalizacją marihuany, dopiero się okaże, choć legalizacja marihuany w Nowej Zelandii byłaby ogromnym dobrodziejstwem dla regionu Oceanii, którego przemysł konopny w ciągu czterech najbliższych lat ma być warty ponad 1,5 miliarda dolarów.

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Legalizacja

Liban zalegalizował uprawy medycznej marihuany, aby przetrwać kryzys gospodarczy. Na eksporcie ma zarobić 1 mld $ rocznie

Opublikowany

dnia

Liban zalegalizował uprawy medycznej marihuany, aby przetrwać kryzys gospodarczy

Liban stał się pierwszym arabskim krajem, który zalegalizował uprawę marihuany do celów medycznych i przemysłowych. Eksperci z różnych dziedzin z zadowoleniem przyjęli tę decyzję w świetle różnych problemów Libanu, które zostały spotęgowane przez kryzys związany z koronawirusem. Parlament Libanu zatwierdził projekt ustawy we wtorek, pomimo sprzeciwu przedstawicieli Hezbollahu.

Do tej pory Liban zakazywał uprawy, sprzedaży i konsumpcji konopi indyjskich, mimo że w przeszłości wielu ekspertów zalecało legalizację marihuany. Postawa władz Libanu zaczęła się zmieniać po tym, jak amerykańska firma konsultingowa McKinsey & Company oznajmiła, że dzięki legalizacji rząd może ożywić gospodarkę. Według szacunków, legalizacja upraw medycznej marihuany może wygenerować przychód rzędu 1 miliarda dolarów rocznie.

W 2018 roku Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) umieściło Liban w pierwszej piątce światowych producentów marihuany. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych kraj ten jest trzecim co do wielkości producentem haszyszu, zaraz po Maroku i Afganistanie.

Były główny ekonomista w Międzynarodowym Centrum Finansowym w Dubaju, Nasser Saidi, który był libańskim ministrem gospodarki w latach 1998–2000, z optymizmem podchodzi do pomysłu legalizacji. Twierdzi, że legalizacja marihuany do użytku medycznego w Libanie ma sens, zauważając, że kraj ten od dawna jest producentem haszyszu.

„W przypadku bardziej tradycyjnych upraw, takich jak ziemniaki, buraki, oliwki i inne, istnieje duża konkurencja, podczas gdy w przypadku haszyszu konkurencja jest znacznie mniejsza. Liban może budować swoją reputację jako źródło wysokiej jakości konopi. Zwłaszcza marihuana lecznicza może być ważnym produktem eksportowym o wysokiej wartości. ” – powiedział Nasser Saidi w wywiadzie dla Arab News.

Susz CBD Sklep
Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne