Dołącz do nas

Waporyzacja

Samodzielna produkcja koncentratu marihuany

Miałeś okazję spróbować już dabów, czyli koncentratów marihuany? Jeśli nie – najwyższa pora! Koncentraty są obecnie hitem w USA, my zaś podpowiadamy jak niewielkim kosztem i w bezpieczny sposób samodzielnie wyprodukować je w domu. Co jeszcze lepsze – nie musisz wydać ani złotówki na marihuanę potrzebną do wytworzenia koncentratu! Jakim cudem? Dowiesz się poniżej!

Wyobraź sobie, że zamiast palić całego jointa bierzesz tylko jednego bucha pysznej pary i osiągasz znacznie mocniejsze efekty. Brzmi nierealnie, prawda? To jednak jak najbardziej możliwe dzięki koncentratom marihuany, będącym najnowszym trendem na rynku konopnym. Do produkcji niektórych koncentratów używa się skomplikowanej i kosztownej aparatury oraz wykorzystuje potencjalnie niebezpieczne (bo wybuchowe) rozpuszczalniki takie jak butan.

Wszystko zmieniło się jednak w 2015 roku – wówczas świat usłyszał o Rosin Tech, czyli prostej metodzie produkcji koncentratu o nazwie rosin. Koncentrat taki możesz w pełni bezpiecznie wyprodukować w zaciszu własnego domu, w dodatku nie wydając ani złotówki na potrzebną do tego marihuanę – wystarczy odpowiednia ilość kiefu, czyli pyłku zbierającego się najniższej komorze młynka. Zacznijmy jednak od początku.

Czym jest rosin?

Rosin to żywica, którą pod wpływem odpowiedniej temperatury i nacisku z dużą siłą będziemy w stanie wygnieść z topów/haszu/kiefu – na tym właśnie polega technika Rosin Tech, o której za chwilę. W efekcie otrzymujemy lepki koncentrat w kolorze od bursztynowego do brązowego, którego moc potrafi zaskoczyć – średnio rosin ma 70-80% THC, dzięki czemu jeden gram pozwala na ponad 20 inhalacji, z których każda wywołuje ekstremalnie mocne efekty. Duża moc to jednak nie jedyna zaleta rosin.

„Jest to jeden z najbezpieczniejszych koncentratów, ponieważ do jego produkcji nie używa się żadnych rozpuszczalników. Daje to dwie podstawowe korzyści – po pierwsze, finalnego produktu nie trzeba oczyszczać z pozostałości rozpuszczalnika. Po drugie zaś, nie ma ryzyka wybuchu w trakcie produkcji w domowych warunkach. Tymczasem przy domowej produkcji koncentratów uzyskiwanych przy pomocy butanu każdego roku kilka osób traci życie, jeszcze więcej zostaje zaś kalekami.” – mówi w rozmowie z naszym portalem Ryszard Fazowski z firmy VapeFully, ekspert z zakresu waporyzacji.

Biorąc więc pod uwagę polskie realia – to, że nie możemy kupować koncentratów w sklepach, niczym w USA – rosin wydaje się  najlepszym rozwiązaniem jeśli mamy ochotę spróbować dabów.

Na czym polega Rosin Tech?

Jak zostało wspomniane wcześniej, do produkcji rosin potrzebny jest jedynie nacisk oraz odpowiednia temperatura. Początkowo do produkcji rosin wykorzystywano prostownice do włosów – pomiędzy płytkami prostownicy umieszczano topa zawiniętego w nieprzywierający pergamin i z całej siły go zgniatano. Na tym właśnie polega słynna technika Rosin Tech.

Nie jest to jednak metoda idealna – wymaga prostownicy oferującej odpowiednio niskie temperatury (większość rozgrzewa się zbyt bardzo, czego skutkiem jest odparowanie drogocennych kannabinoidów), stosunkowo łatwo można się poparzyć, dodatkowo zaś korzystanie z prostownicy jest dość mało wydajne – do uzyskania 1 grama rosin potrzeba nawet do 10 gramów wysokiej jakości marihuany.

Wraz ze wzrostem popularności rosin, bardzo szybko pojawiły się specjalistyczne prasy służące do produkcji tego koncentratu. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele modeli, które są bardzo zróżnicowane – od niewielkich pras manualnych do domowego użytku aż po ogromne prasy o nacisku kilkudziesięciu ton, zdolnych do produkcji rosin na skalę przemysłową. W Polsce dostępna jest np. bardzo kompaktowa ale dobrze działająca prasa Tarik+Rosin T-Rex 1[s].

To idealne rozwiązanie do produkcji koncentratów na własne potrzeby – prasa jest mała (niewiele większa od discmana), umożliwia pełną kontrolę nad temperaturą (brak ryzyka odparowania THC), jest bez porównania wygodniejsza w użyciu niż zwykła prostownica i daje lepsze rezultaty, rozumiane jako ilość finalnego produktu możliwa do uzyskania z tej samej ilości materiału.

Korzystając z prasy Tarik+Rosin T-Rex 1[s] do wyprodukowania 1 grama rosin nadal będziemy jednak potrzebowali 6-7 gramów marihuany lub ok. 3 gramów dobrej jakości haszyszu, co oznacza pewne koszty. W prosty sposób te koszty można jednak zminimalizować niemalże do zera. Jakim cudem? Wystarczy, że używasz młynka wyposażonego w tzw. pollen catcher, czyli siteczko umożliwiające zbieranie kiefu.

Kief to oddzielony od reszty rośliny pyłek roślinny, niezwykle bogaty w kannabinoidy. Gdy zbierzemy odpowiednio dużo kiefu (2 gramy w zupełności wystarczą) to możemy umieścić go w specjalnym filtrze i wygnieść z niego rosin. Więcej o produkcji rosin tą metodą dowiecie się z tego artykułu opublikowanego na blogu sklepu VapeFully.

Rosin można wykorzystać na wiele sposobów. Można go po prostu spalić razem z suszem, jednak będzie to metoda mało efektywna – pod wpływem temperatury towarzyszącej spalaniu większość THC ulega zniszczeniu.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie waporyzacja rosin – ten rodzaj koncentratu można waporyzować w dedykowanych vaporizerach do koncentratów jak Puffco Plus Vaporizer, można też użyć waporyzatora do suszu oferującego również możliwość waporyzacji koncentratów, np. Mighty Vaporizer czy dość już znany Pax 3 Vaporizer.

Szeroki wybór waporyzatorów (zarówno do suszu jak i do koncentratów), akcesoriów do koncentratów, a także prasy Tarik+Rosin T-Rex 1[s] oferuje sklep z vaporizerami VapeFully. Jeśli nie mieliście jeszcze kontaktu z koncentratami, wówczas zdecydowanie warto przyjrzeć się tej nowej formie konsumpcji marihuany – to całkowicie nowe doświadczenie, zupełnie inne od klasycznych metod konsumpcji.

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować

Skomentuj artykuł!

avatar
  Subskrybuj temat  
Powiadom o

Waporyzacja

Jak poprawnie korzystać z waporyzatora VapCap M?

Opublikowany

dnia

VapCap M to jeden z tych waporyzatorów, które szybko zdobyły uznanie użytkowników na całym świecie. Jedną z jego największych zalet – zaraz po jakości pary – jest fakt, że nie trzeba martwić się o poziom naładowania baterii. Vaporizer jest zawsze gotowy do pracy, ponieważ do rozgrzania ziół wystarczy użyć zapalniczki butanowej. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, jak poprawnie korzystać z waporyzatora VapCap? Specjalnie dla Was przygotowaliśmy krótki poradnik o tym, jak ogrzewać VapCapa. Do zapoznania się z nim zachęcamy nie tylko początkujących użytkowników, ale też osoby, które urządzenie posiadają od dawna – sprawdź, czy robisz to tak, jak trzeba!

VapCap M – kultowy waporyzator, który nie ma sobie równych

Waporyzatora VapCap M chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – to jedno z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych urządzeń wśród fanów waporyzacji. Dotychczas powstało kilka jego wersji: Vap Cap M, a później Vap Cap M 2018 i 2019. Najnowszy Vap Cap M 2019 Vaporizer zachwyca pod każdym względem. Niebanalny design łączy się tutaj z najwyższą funkcjonalnością, co zapewnia ogromną przyjemność, płynącą z obcowania z tym urządzeniem. Co ważne, jest to vaporizer bardzo wydajny. Wystarczy 0,1 g ziół, aby cieszyć się ich aromatem i doskonałą jakością pary.

Jedną z rzeczy, które wyróżniają wszystkie generacje Vap Cap M, jest metoda podgrzewania suszu. Jest to waporyzator manualny – aby z niego skorzystać, należy ogrzać komorę przy pomocy zewnętrznego źródła ciepła. W tym celu najlepiej użyć specjalnej zapalniczki butanowej, która jest najwygodniejsza, a przy tym najbardziej efektywna. Dzięki odpowiedniej zapalniczce ten vaporizer premium zachwyci Cię swoimi możliwościami.

Jak ogrzewać Vap Cap M Vaporizer?

Obsługa waporyzatora Vap Cap M może wydawać się na początku niejasna, ale w rzeczywistości jest bardzo prosta. Po kilku próbach nie będzie sprawiało Ci to żadnego problemu. Jeśli nie zdecydowałeś się jeszcze na zakup urządzenia, bo obawiasz się, że nie poradzisz sobie z jego obsługą, pora na rozwianie tych wątpliwości. Każdy, nawet początkujący użytkownik vaporizerów, poradzi sobie z tym doskonale. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach.

Sposób działania Vap Capa M jest bardzo prosty. Kiedy zostanie on ogrzany do optymalnej temperatury, nasadka komory grzewczej zasygnalizuje to specyficznym kliknięciem. Jeśli natomiast temperatura spadnie poniżej odpowiedniej, urządzenie znowu wyda ten dźwięk – to znak, że można ponownie użyć zapalniczki butanowej.

Wybór odpowiedniego palnika do Vap Capa M

Jakie akcesoria do waporyzatorów będą potrzebne w przypadku VapCap M? Ogromne znaczenie ma tutaj rodzaj zapalniczki. Jeśli będziesz używać zwykłej zapalniczki, ogrzewanie suszu może trwać bardzo długo, a na powierzchni urządzenia zacznie pojawiać się osad z sadzy, które będzie wyglądać bardzo nieestetycznie i może brudzić palce czy ubrania. O wiele lepiej sprawdzi się zapalniczka żarowa lub palnik typu jet-flame. Podczas wyboru zapalniczki żarowej możesz spotkać się z modelami, które mają jedną lub kilka dysz, z których wychodzą płomienie. Zasada jest prosta – im więcej dysz, tym wyższa będzie temperatura i szerszy obszar podgrzewania, a czas potrzebny do ogrzania Vap Capa krótszy. Najlepiej jednak zdecydować się na zapalniczkę z jedną dyszą, ponieważ pozwoli to na ogrzanie konkretnego miejsca na nasadce urządzenia. Warto mieć w zanadrzu również zapalniczkę z trzema lub czterema dyszami – sprawdzi się ona wtedy, kiedy zechcesz skorzystać z vaporizera poza domem i będziesz zależało Ci na jak najszybszym ogrzaniu komory.

W którym miejscu ogrzewać nasadkę?

Warto tutaj wspomnieć również o tym, że miejsce ogrzewania nasadki ma duże znaczenie. Im dalej od czubka nasadki będziesz ją ogrzewać, tym wyższa będzie temperatura w momencie kliknięcia. I odwrotnie – im bliżej szubka nasadki, tym temperatura będzie niższa. Będzie się to przekładać ilość i gęstość pary, a także jej smak. Najlepiej ogrzewać nasadkę mniej więcej w połowie napisu DynaVap, który znajduje się na jej powierzchni – to najbardziej bezpieczne zarówno dla samej nasadki, jak i dla znajdującego się w urządzeniu suszu.

Odpowiednia odległość od płomienia jest ważna!

Kolejna istotna rzecz dotyczy tego, jak trzymać zapalniczkę. Zdecydowanie nie należy zanadto zbliżać jej do samej nasadki. Koniec płomienia powinien znajdować się mniej więcej 1-1,5 centymetra od urządzenia. W przeciwnym wypadku ryzykujemy nierównomierne ogrzewanie suszu lub – w skrajnych przypadkach – jego przegrzanie i przypalenie. Na początku utrzymywanie ognia w odpowiedniej odległości może wydawać się skomplikowane, jednak po kilku inhalacjach przestanie sprawiać jakikolwiek problem.

Pamiętaj o obracaniu urządzenia

Aby susz został równomiernie ogrzany, przez cały czas podgrzewania waporyzatora należy obracać go w palcach o 360 stopni. Nie jest to bardzo skomplikowane – wystarczy stabilny uchwyt, a obracanie Vap Capa M nie sprawi żadnych trudności. Wręcz przeciwnie – wykorzystanie zewnętrznego źródła ciepła i konieczność obracania urządzenia to cała frajda, płynąca z korzystania z waporyzatora manualnego. Pamiętaj: kiedy usłyszysz kliknięcie, natychmiast przestań ogrzewać Vap Capa M.

Jakie możliwości daje wlot powietrza?

Vap Cap M wyposażony jest w specjalny wlot powietrza, potocznie nazywany „sprzęgłem” – to, jak będziesz z niego korzystał, zależy od Twoich upodobań. Jeśli całkowicie je zamkniesz, otrzymasz bardzo gęstą i intensywną chmurę, jednak zaciąganie będzie przebiegało nieco wolniej – para może być wtedy dość ciepła, niekiedy nawet gorąca. Z tego względu, podobnie jak producent, zalecamy nie zasłaniać całkowicie “sprzęgła” w trakcie inhalacji lub zasłaniać je jedynie częściowo. Jakie korzyści z tego płyną?

Jeżeli otworzysz „sprzęgło”, ilość widocznej pary nie będzie aż tak duża, ale zaciągać będziesz się bez żadnego oporu. Temperatura pary będzie też komfortowa i nie będzie ona podrażniać gardła. Możesz również zamknąć je do połowy przy użyciu palca – w ten sposób zostawisz trochę miejsca na powietrze z zewnątrz. Warto spróbować znaleźć swój “złoty środek” – na pewno znajdziesz konfigurację, która będzie najbardziej optymalna właśnie dla Ciebie.

Jak korzystać z Vap Capa M 2019? To naprawdę proste!

Cały sekret tkwi w tym, aby… respektować kliknięcie urządzenia. Waporyzator został zaprojektowany w taki sposób, aby korzystanie z niego było naprawdę komfortowe. Jeśli usłyszysz kliknięcie, to znak, że susz osiągnął optymalną temperaturę – pora przystąpić do inhalacji. Jeżeli vaporizer kliknie ponownie, możesz ponownie go podgrzać. I to wszystko! Jeśli zastosujesz się do opisanych wyżej zasad, już po dwóch lub trzech inhalacjach obsługa urządzenia nie będzie sprawiać Ci żadnej trudności.

„Waporyzatory manualne cieszą się coraz większą popularnością – nie tylko z powodu braku baterii, ale też przyjemności, jaką daje samodzielne podgrzewanie suszu. Dzięki temu inhalacja jest bardziej relaksująca i staje się swego rodzaju rytuałem, zwieńczeniem którego jest możliwość cieszenia się wyjątkowym aromatem i jakością pary. Vap Cap M 2019 Vaporizer to zdecydowanie jeden z najlepszych waporyzatorów butanowych, dostępnych na rynku. Polecam go każdemu, kto szuka idealnego vaporizera, gdzie wykorzystuje się zewnętrznego źródła ciepła” – mówi Ryszard Fazowski, ekspert sklepu z waporyzatorami VapeFully.pl.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Waporyzacja

Najlepsze waporyzatory stacjonarne w 2020!

Opublikowany

dnia

Podjąłeś decyzję – pora na zakup waporyzatora stacjonarnego. Tego typu sprzęt może mieć ogromną przewagę nad vaporizerami przenośnymi – gwarantuje doskonałą jakość pary i niezapomniany aromat ziół, a przy tym nie trzeba pamiętać o jego naładowaniu. Jednocześnie może to być jednak spory wydatek, dlatego przed zakupem koniecznie sprawdź najlepsze waporyzatory stacjonarne w 2020 roku!

Jaki sprzęt będziemy porównywać?

W naszym zestawieniu pojawią się trzy waporyzatory stacjonarne, które zasługują na szczególną uwagę: Volcano Classic Vaporizer, Arizer Extreme Q6 Vaporizer i prawdziwa ciekawostka, czyli Herborizer SYSTEM XL 18,8. Jeśli od dłuższego czasu interesujesz się waporyzacją, z pewnością słyszałeś o tych urządzeniach i wiesz, jak dużą popularnością cieszą się wśród zwolenników aromaterapii i ziół. Który z waporyzatorów stacjonarnych okaże się najlepsze?

Waporyzatory Volcano – prawdziwa legenda

Waporyzatory niemieckiej firmy Storz & Bickel to prawdziwa legenda wśród zwolenników waporyzacji. Co prawda producent nie rozpieszcza użytkowników częstym wypuszczaniem nowych modeli na rynek, jeśli jednak już pojawia się coś nowego, szybko staje się hitem – i to na wiele lat. Najwyższa jakość wykonania, dbałość o każdy detal oraz jakość pary, która zachwyca – tak w skrócie można opisać waporyzatory Volcano.

Volcano dostępne są w kilku wersjach, m.in. Classic, która pojawiła się na rynku już sporo czasu temu, jednak była na bieżąco optymalizowana przez producenta. Zdecydowanie jednak nie można powiedzieć, aby Volcano Classic Vaporizer w czymkolwiek ustępował nowszym urządzeniom. Wręcz przeciwnie – niemiecka jakość wykonania sprawia, że to jeden z tych nieśmiertelnych modeli, którym czas nie zagraża w żaden sposób. Użytkownicy Volcano niechętnie zwracają się w stronę innych modeli, pozostając wiernymi firmie Storz & Bickel. Wystarczy raz skorzystać z Volcano, aby oddać mu serce na zawsze. Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim z uwagi na jakość pary – nawet te osoby, które waporyzują od wielu, wielu lat, są zaskoczone (i, rzecz jasna, zachwycone) smakiem i aromatem pary z tego waporyzatora. Gęste, mleczne chmury to chyba to, o czym marzy każdy fan vaporizerów. Z Volcano możesz wydobyć z ulubionych ziół to, co w nich najlepsze. Nie bez powodu waporyzatory stacjonarne Volcano od lat pojawiają się na szczytach list najlepszych urządzeń – i tak samo jest w 2020 roku.

Arizer Extreme Q 6.0 Vaporizer – wysoka jakość w przystępnej cenie

Arizer Extreme Q 6.0 Vaporizer to bardzo uniwersalny waporyzator, który zyskuje sobie coraz więcej zwolenników. Zdecydowanie wyróżnia się on na tle innych urządzeń stacjonarnych, dlatego też pojawia się na naszej liście najlepszych waporyzatorów stacjonarnych na 2020 rok. Jedną z ciekawych cech tego sprzętu jest to, że pozwala na inhalację zarówno przez balon, jak i przez wężyk. Dla wielu osób to bardzo ważna rzecz przy wyborze urządzenia stacjonarnego – balon zapewnia nieco inne wrażenia niż wężyk, a od czasu do czasu warto wprowadzić nieco urozmaicenia. Balon umożliwia też bardzo łatwą inhalację, co jest cenne szczególnie w przypadku początkujących użytkowników. Extreme Q 6.0 sprawdzi się tutaj wyśmienicie.

Co jeszcze sprawia, że Arizer Extreme Q 6.0 Vaporizer zasługuje na szczególną uwagę? Ma on sporo możliwości, m.in. pozwala na inhalację zarówno grupową, jak i w pojedynkę. Nawet jeśli nieoczekiwanie wpadnie do Ciebie grupa znajomych, Extreme Q 6.0 będzie gotowy do działania – w końcu grupowa inhalacja sprawia naprawdę mnóstwo frajdy. Nie sposób nie wspomnieć o jakości pary – w końcu to najważniejsze! W tym urządzeniu jest ona dokładnie taka, jaka powinna być – gęsta, biała i bardzo aromatyczna. Arizer Extreme Q 6.0 Vaporizer to sprzęt zdecydowanie wart polecenia – szczególnie tym, którzy mają bardzo wysokie oczekiwania względem waporyzatora stacjonarnego a jednocześnie nie chcą wydać na niego bardzo dużo pieniędzy.

Herborizer SYSTEM XL – czas na pozytywne zaskoczenie

Herborizer XL System Vaporizer to godny przeciwnik zarówno dla Arizer Extreme Q 6.0, jak i dla waporyzatorów Volcano. Choć nie należy on do najbardziej popularnych urządzeń na rynku, warto przyjrzeć mu się nieco bliżej – bo kryje w sobie naprawdę ogromny potencjał, a inhalacja przy jego użyciu stoi na najwyższym poziomie. Zacznijmy od tego, że Herborizer XL System pod względem jakości pary bije na głowę wszystkie inne urządzenia dostępne na rynku – i nie są to puste słowa. Wystarczy spróbować raz, aby nigdy więcej nie sięgnąć po inne urządzenie. Para z tego waporyzatora charakteryzuje się mistrzowską wręcz gładkością, gęstością i aromatem, i to już przy względnie niskich temperaturach, rzędu 180 czy 190 stopni.

Co bardzo ważne, Herborizer XL System zaprojektowany został w taki sposób, że przed użytkowaniem należy podłączyć go do fajki wodnej. W ten sposób para dodatkowo zyskuje na jakości, ponieważ jest idealnie nawilżona i ma optymalną temperaturę. Choć początkowo może to wydawać się nieco problematyczne, po kilku inhalacjach przestaniesz to w ogóle zauważać. Herborizer XL System to urządzenie w pełni konwekcyjne, które wyróżnia się również ogromną efektywnością. Jest to swego rodzaju ciekawostka dla prawdziwych pasjonatów waporyzacji – sprawdź i przekonaj się, że para z tego urządzenia wprawi Cię w osłupienie, nawet jeśli waporyzujesz od wielu lat.
Jak wybrać najlepszy waporyzator stacjonarny w 2020 roku?

Wybór najlepszego urządzenia do waporyzacji to trudne zadanie – szczególnie po zapoznaniu się z wymienionymi waporyzatorami, które mają naprawdę dużo do zaoferowania. Jak wybrać ten najlepszy? Zarówno waporyzatory Volcano, jak i Arizer Extreme Q 6.0 czy Herborizer SYSTEM XL to vaporizery premium. O opinię zapytaliśmy Ryszard Fazowskiego, eksperta w dziedzinie waporyzacji:

„To urządzenia z najwyższej półki – i da się to odczuć podczas inhalacji, nie tylko dzięki jakości pary, ale też samej przyjemności, jaką daje obcowanie z urządzeniem. Nie ma tutaj jednoznacznego zwycięzcy – każde z tych urządzeń zachwyca wydajnością, najwyższą jakością pary i funkcjonalnością. Jedno jest pewne – nieważne, którą z trzech propozycji wybierzesz, będziesz zadowolony na 100%” – mówi ekspert sklepu z waporyzatorami VapeFully.pl.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Partner działu

Partnerem merytorycznym działu o waporyzacji jest sklep z waporyzatorami VapeFully

Popularne