Dołącz do nas

Przemysł

Sieć Circle K postawi sklepy z marihuaną Fire&Flower przy stacjach benzynowych. W tym tygodniu powstanie pierwsza placówka

Kanadyjski właściciel sieci stacji paliw Circle K, wraz ze spółką posiadającą sieć sklepów z marihuaną Fire & Flower ogłosiły, że wkrótce zostaną uruchomione dwa pierwsze sklepy z konopiami indyjskimi i akcesoriami do palenia przy stacjach benzynowych. Dwa pierwsze sklepy detaliczne przy stacji Circle K powstaną w Kanadzie w prowincji Alberta.

Plan Fire & Flower zakłada zysk oparty na dużym natężeniu ruchu w wybranych lokalizacjach stacji Circle K, które będą wygodne dla konsumentów marihuany. Pierwsza placówka zostanie otwarta jeszcze w tym tygodniu, a druga zostanie otwarta dla klientów po 13 lipca 2020r. Współpraca zakłada ekspansję na rynki globalne, w miarę globalnego procesu legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych.

Uważamy, że połączenie dogodnych lokalizacji odbioru z cyfrową platformą Hifyre (Zaawansowana platforma cyfrowa do detalicznej sprzedaży marihuany – przyp. red.) i programem Spark Perks (dowóz marihuany tego samego dnia lub zakup przez internet i odbiór w punkcie stacjonarnym – przyp. red.) stanowi dla naszych klientów ofertę o zróżnicowanej wartości na coraz bardziej konkurencyjnym rynku detalicznym konopi indyjskich. Takie innowacyjne i wygodne podejście do detalicznej sprzedaży konopi wyróżnia Fire & Flower i pozwala nam czerpać korzyści z krajowych i międzynarodowych rynków.

W oświadczeniu stwierdzono, że sklepy z konopiami będą własnością Fire & Flower, będą przez nie prowadzone i będą oddzielone od sąsiadującego punktu Circle K zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami. Obie firmy przewidują, że współpraca rozszerzy się na całą Kanadę, ale celem jest ekspansja globalna. Właściciel Circle K, spółka Alimentation Couche-Tarde w 2019 r. kupiła 9.9% udziałów w spółce Fire & Flower, z chęcią objęcia 50,1 procent udziałów o wartości 380 mln dolarów kanadyjskich.

Obie firmy uważają, że jeśli konopie indyjskie zostaną potraktowane jak alkohol lub tytoń, to produkty z konopi trafią do sklepów wielobranżowych. Produkty dla dorosłych, takie jak alkohol i tytoń, są już sprzedawane w sklepach spożywczych, więc dodanie regału z marihuaną nie będzie trudne, jeśli będzie ona legalna. Kilka firm konopnych już zaczęło nawiązywać takie relacje, choć głównie za zamkniętymi drzwiami.

Przemysł konopi indyjskich nie chce dyskutować o takiej przyszłości, ponieważ takie rozwiązanie zniszczy potrzebę dyspensariów (sklepów z marihuaną). Ponadto sklepy wielobranżowe zwykle oferują wyłącznie produkty z niewielkiej grupy bardzo połączonych firm oferujących szereg towarów konsumpcyjnych. Rzut oka na ofertę piwa lub pokazuje, że większość sklepów oferuje te same produkty, a właścicielem tych produktów jest jedna spółka. Piwa te, które niekoniecznie uważane za najlepsze, są sprzedawane w dużych ilościach. Przykładem z rynku lokalnego jest Grupa Żywiec, która oferuje piwa Żywiec, Heineken, Desperados, Warka, Warka Radler, EB, Specjal, Namysłów, Tatra, Królewskie, Leżajsk, Brackie, Złoty Bażant, czy Zamkowe. Grupa Żywiec jest powiązana z Grupą HEINEKEN, największym producentem piwa w Europie.

Pomysł sprzedaży marihuany w sklepach wielobranżowych jest postrachem wielu firm w branży konopi indyjskich. W sklepach wielobranżowych może znajdować się tylko kilka znanych marek, które niekoniecznie będą najwyższej jakości, ale będą skalowalne. Zwycięzcami całego tego biznesu zostaną tylko ci wybrani przez sieć sklepów wielobranżowych, czyli najprawdopodobniej duże korporacje mające gigantyczne fundusze. Jeśli taka czeka nas przyszłość, to marki konopi indyjskich będą musiały zdecydować, czy chcą być firmą rzemieślniczą, czy masową.

Opublikowany

dnia

2 komentarze
Subskrybuj temat
Powiadom o
guest
2 Comments
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Robert
Robert
1 miesiąc temu

Ciekawe spostrzeżenie z tą marihuaną w sklepach wielobranżowych, nawet nie przyszło mi to do głowy.

OCBsmoking
OCBsmoking
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

Niestety tak wyglada rynek, że giganci z ogromnymi funduszami przejmują daną branżę, bo są w stanie szybko stworzyć popularny produkt i zaoferować niskie ceny, przez co sklep detaliczny zarabia więcej. Miejmy nadzieje, że branża konopna nie pójdzie w ślady browarów, a hodowcy będą robić produkty najwyższej jakości, a nie masówkę

Popularne