Dołącz do nas

News

ONZ odroczyło głosowanie za zmianą klasyfikacji konopi indyjskich

ONZ odroczyło głosowanie nad zmianą klasyfikacji konopi indyjskich

W dniach 2-6 marca w Wiedniu odbywała się 63 sesja Komisji Narodów Zjednoczonych ds. Środków Odurzających (CND), podczas której kraje należące do ONZ miały głosować za zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącymi konopi indyjskich. Komisja ujawniła jednak głębokie podziały w społeczności międzynarodowej w kwestii zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Zamiast głosować nad zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, które miałyby pozytywne konsekwencje dla globalnego przemysłu konopi indyjskich, Commission on Narcotic Drugs (CND) przełożyło głosowanie na grudzień.

Opóźnienie podkreśla trudność w osiągnięciu porozumienia w sprawie polityki dotyczącej konopi indyjskich na poziomie międzynarodowym. Eksperci sugerują, że biorąc pod uwagę obecne nieporozumienia, odroczenie głosowania było najlepszym rozwiązaniem, aby zalecenia miały szansę na zatwierdzenie w grudniu. Przymusowe głosowanie w tym tygodniu prawdopodobnie doprowadziłoby do wyniku negatywnego.

Można oszacować, że:

  • Około jedna trzecia członków Commission on Narcotic Drugs (CND) jest zdecydowanie przeciwna jakiejkolwiek zmianie statusu marihuany na poziomie międzynarodowym.
  • Kolejne 30% wciąż zastanawia się, jak interpretować zalecenia WHO.
  • Reszta członków jest gotowa głosować za, ale poparcie jest nieśmiałe.

Kraje, które chcą zmiany klasyfikacji konopi indyjskich

W swoich oświadczeniach niektóre kraje lub grupy krajów wyraziły pozytywną opinię na temat zaleceń lub wyraziły chęć głosowania.

Unia Europejska żałuje, że „większość krajów nie była gotowa” na głosowanie i wzywa do gotowości w grudniu.

Inne kraje europejskie oraz Meksyk i Urugwaj poparły oświadczenie Unii Europejskiej.

Przedstawiciele Republiki Południowej Afryki powiedzieli, że ​​„zalecenia WHO są solidne i oparte na krytycznym przeglądzie dowodów naukowych”.

Jamajka wykazała zaniepokojenie, że „ciągłe opóźnianie głosowania nie poprawi dostępu do medycznej marihuany oraz nie poprawi jakości opieki paliatywnej dla osób cierpiących na różne choroby.”

W opinii Kanady „dwie rekomendacje były gotowe do przegłosowania i mogły zostać przyjęte dzisiaj”, ale „w duchu kompromisu byliśmy gotowi odroczyć głosowanie”.

Meksyk powiedział, że niezastosowanie się do zaleceń „oznaczałoby zmniejszenie naszej roli jako głównego organu zajmującego się światowym problemem narkotykowym”.

Szwajcaria „była przygotowana do głosowania”, dodając, że „żałuje, że niektóre państwa członkowskie tego nie zrobiły”.

Przedstawiciel USA przypomniał, że zalecenie usunięcia konopi z listy narkotyków byłoby „kamieniem milowym w naszych wspólnych wysiłkach na rzecz kontroli środków odurzających, które mogą być nadużywane, ale także posiadają wartości terapeutyczne. ”

Wielka Brytania stwierdziła, że jest gotowa do głosowania, ale szanuje decyzję o odroczeniu głosowania. Przedstawiciele Zjednoczonego Królestwa oznajmili, że grudniowe głosowanie będzie decydujące, aby wiarygodność międzynarodowego systemu kontroli substancji odurzających została zachowana.

Kraje, które są przeciw

Kraje, które były przeciwne głosowaniu, reprezentują zdecydowaną większość światowej populacji, co może utrudnić walkę o normalizację branży konopi indyjskich. Rosja, Nigeria, Japonia, Singapur, Sudan, Brazylia i Palestyna stwierdziły, że głosowanie za zmianą klasyfikacji konopi wywoła problemy “społeczne, prawne i administracyjne”.

Rosja była zadowolona z odroczenia głosowania, mówiąc, że nie widziała żadnego „przekonującego argumentu” na poparcie tych zaleceń, nazywając marihuanę „najbardziej nadużywanym narkotykiem na świecie”.

Singapur powiedział, że zalecenia będą miały „skutek polegający na znacznym złagodzeniu surowej międzynarodowej kontroli konopi indyjskich”, prowadząc do „poszerzenia dostępu do konopi indyjskich”, co może „spowodować poważne problemy związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem publicznym”.

Japonia stwierdziła, że ​​„jedność wszystkich państw członkowskich walczących z narkotykami będzie najważniejsza”, z zadowoleniem przyjmując odroczenie.

Chiny miały nadzieję, że „WHO będzie nadal intensyfikować badania nad zagrożeniami i ryzykiem nadużywania konopi indyjskich”.

Nigeria wyraziła „poważne obawy” i uważa, że ​​„powody dla głosowania nad zaleceniami są niewystarczające”. Jej przedstawiciel był „głęboko zaniepokojony globalnym postrzeganiem konopi”, ponieważ przyjęcie zaleceń „może być postrzegane jako wsparcie dla legalizacji marihuany”. Powiązał także nadużywanie konopi z “przestępczością i bandytyzmem w Nigerii”, nazywając marihuanę „najbardziej nadużywaną substancją na świecie”. Podkreślił, że „pochopna decyzja w sprawie zmiany klasyfikacji marihuany będzie miała katastrofalne konsekwencje”.

Iran z zadowoleniem przyjął odroczenie głosowania, nazywając dowody przedstawione w zaleceniach „nieodpowiednimi”, „niejednoznacznymi” i „nieokreślonymi”, a wdrożenie nowych regulacji „może prowadzić do zamieszania”.

Kenia była wdzięczna za „większą ilość czasu” i powiedziała, że ​​przyjęcie zaleceń „spowoduje niekontrolowane nadużywanie i niewłaściwe używanie konopi indyjskich”.

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować
Subskrybuj temat
Powiadom o
guest
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments

News

Johnny Depp: Dałem 13-letniej córce marihuanę, ponieważ była „dobrej jakości i godna polecenia”

Opublikowany

dnia

Johny Deep dał 13 letniej córce mariuhanę

Johnny Depp twierdzi, że palił konopie indyjskie ze swoją córką, kiedy miała 13 lat. Tę informację znany aktor przekazał na rozprawie 7 lipca w londyńskim Sądzie Najwyższym. Depp pozywa magazyn The Sun o zniesławienie za artykuł, który wskazywał, że wykorzystywał swoją byłą żonę Amber Heard.

„Nie chcę, żeby 13-latka wpadła paranoje, kiedy pierwszy raz zapali. Wiedziałem, że marihuana, którą sam sobie paliłem, jest godna zaufania i dobrej jakości. ”

Depp powiedział wcześniej, że wolałby, aby Lily-Rose, jego 21-letnia obecnie córka, zapaliła z nim najpierw, aby upewnić się, że będzie miała pozytywne doświadczenia.

Tak Johny Depp opisał tę sytuację na rozprawie:

Moja córka miała 13 lat, a jak wszyscy wiemy w wieku 11, 12 i 13 lat, kiedy idziesz na imprezę szkolną, masz kontakt z ludźmi, którzy będą oferować ci alkohol, ponieważ piją już w wieku 12 i 13 lat, używają kokainy, palą marihuanę, zażywają ekstazy i wiele innych narkotyków.

Moja córka była na przyjęciu i ktoś podał jej jointa. Miała zaledwie 12 lat i powiedziała, że ​​niedziała wie, co robić.

Powiedziałem: „Słuchaj kochanie, jeśli jesteś na imprezie, a ktoś oferuje ci jointa, zabierz go od tej osoby i przekaż ją następnej osobie. Nie eksperymentuj z używkami z ludźmi, których nie znasz. Kiedy będziesz w tym momencie swojego życia, że na prawdę będziesz gotowa żeby zapalić, proszę, zrób mi zaszczyt i przyjdź do mnie, kiedy naprawdę poczujesz, że jesteś gotowa. Nie chcę, aby twoje pierwsze doświadczenie z konopiami odbyło się z ludźmi, których nie znasz, biorąc rzeczy, których nie znasz i którym nie ufasz.

„To kwestia bezpieczeństwa. Ojciec martwi się o swoją córkę w sytuacji, kiedy przyszła i powiedziała:„ Jesteśmy gotowi ”.

„Jeśli moja córka mówi, że była gotowa, to była gotowa. Chciałem się upewnić, że warunki są perfekcyjne, włączyliśmy telewizję rodzinną i napełniliśmy lodówkę lodami, aby sprawić, żeby doświadczenie było jak najbardziej przyjemne.

Nie chcę, żeby 13-latka wpadła paranoje, kiedy pierwszy raz zapali. Wiedziałem, że marihuana, którą sam sobie paliłem, jest godna zaufania i dobrej jakości.

„Jeśli w twoich oczach jest to błędem, doceniam to, co myślisz, ale wychowałem córkę i byłem odpowiedzialnym rodzicem” – powiedział Depp adwokatowi.

Johny Deep używał marihuany w celach terapeutycznych

Aktor z filmu Piraci z Karaibów powiedział, że „palił dużo marihuany, kiedy byłem w związku z Amber Heard”, dodając, że uznał konopie za bardzo pomocne w leczeniu niepokoju, bezsenności, poprawy samopoczucia i spokoju – “marihuana ma wiele właściwości leczniczych”.

Adwokat zapytała aktora: „Czy dlatego zachęciłaś swoją córkę do używania zioła?”, a Deep odpowiedział: „Nigdy nie zachęcałem mojej córki do używania marihuany. ”Adwokat przeczytała serię e-maili między Deppem i jego córką Lily-Rose, gdy miała 13 lat, w których Depp powiedział, że„ piszę, aby sprawdzić twoje doświadczenia z ubiegłej nocy”. Lily-Rose odpowiedziała „uwielbiam to”, a jej ojciec odpisał: „Dobra dziewczynka. Cieszę się z ciebie, mój aniołku.”

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

News

Konopie indyjskie mogą pomóc w leczeniu zapalenia płuc wywołanego przez COVID-19. Naukowcy wyjaśniają dlaczego

Opublikowany

dnia

Czy marihuana może być lekiem na zapalenie płuc spowodowane COVID-19?

W miarę wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 naukowcy zaczęli szukać rozwiązań w mało prawdopodobnym miejscu – w marihuanie. Związki aktywne zawarte w konopiach mają wiele właściwości leczniczych, które zachęciły naukowców do sprawdzenia ich potencjału w leczeniu COVID-19. Ostatnio naukowcy zaczęli nawet przyglądać się potencjałowi konopi w zmniejszeniu podatności na wirusa, a nawet dyskutowali, czy można stosować konopie jako lek przeciwwirusowy.

W tym miesiącu naukowcy z University of Nebraska i Texas Biomedical Research Institute zalecili dalsze badania nad tym, w jaki sposób CBD pochodzące z konopi może pomóc w leczeniu niebezpiecznego zapalenia płuc spowodowanego nowym koronawirusem. Autorzy szczegółowo przedstawili dowody na to, w jaki sposób przeciwzapalne właściwości marihuany mogą pomóc w walce z zapaleniem płuc spowodowanym przez koronawirusa. Wyniki zostały zrecenzowane w artykule w „Brain, Behavior, and Immunity“.

W artykule badacze wyjaśniają, że „ostatnie doniesienia sugerują, że ostra infekcja płuc jest związana z burzą cytokin, która przyczynia się do objawów gorączki, kaszlu, bólu mięśni”. Te ekstremalne przypadki stanów zapalnych mogą prowadzić do ciężkiego zapalenia płuc, które utrudnia lub uniemożliwia oddychanie. Tak więc jedną z ważnych dla naukowców strategii leczenia COVID-19 jest zmniejszenie stanu zapalnego.

W szczególności naukowcy przyglądają się lekom, które zmniejszają aktywność cytokin IL-6. W ostatnim badaniu jeden z takich leków, Tocilizumab, był w stanie oczyścić płuca pacjentów i spowodował powrót do zdrowia u 90% leczonych pacjentów. Niestety, spowodował również poważne negatywne skutki uboczne, takie jak zapalenie trzustki i hipertriglicerydemia (czynnik ryzyka choroby wieńcowej). To doprowadziło naukowców do kontynuowania poszukiwania innych leków przeciwzapalnych – najlepiej takich, które nie są aż tak szkodliwe dla tych już krytycznie chorych pacjentów.

Zobacz też: CBD lekiem na COVID-19?

Właśnie tutaj z pomocą przyszły konopie. Autorzy wyjaśniają, że kilka kanabinoidów występujących w konopiach ma właściwości przeciwzapalne. W szczególności wskazują na CBD jako najbardziej prawdopodobnego kandydata do leczenia stanu zapalnego związanego z COVID-19. W poprzednich badaniach CBD wykazało silne właściwości przeciwzapalne. W porównaniu do THC, CBD nie wywołuje efektów psychoaktywnych i został już zatwierdzony przez FDA jako bezpieczny lek dla dzieci z trudną do leczenia padaczką. Jeśli uda się zmniejszyć stan zapalny u pacjentów z COVID-19, CBD może być bezpieczniejszą alternatywą także dla innych chorób związanych ze stanem zapalnym.

Dlaczego naukowcy uważają, że CBD może pomóc w leczeniu COVID-19?

Po pierwsze, autorzy wyjaśniają, że wcześniejsze badania wykazały, że CBD może zmniejszać liczbę cytokin prozapalnych, w tym IL-6. Oprócz zmniejszenia tych prozapalnych cytokin, wykazano również, że CBD zwiększa produkcję interferonów, czyli rodzaju białka, które aktywuje komórki odpornościowe i zapobiega namnażaniu wirusów.

Poprzednie badania potwierdzają również pogląd, że CBD może w zmniejszyć stan zapalny płuc. W badaniach na zwierzętach z astmą, CBD było w stanie zmniejszyć wytwarzanie prozapalnych cytokin, faktycznie zmniejszając stan zapalny dróg oddechowych. W tym samym badaniu CBD zmniejszyło także zwłóknienie płuc – stan, w którym tkanka płucna ulega uszkodzeniu prowadząc do powstawania blizn, które pogrubiają tkankę płucną i utrudniają oddychanie. Jest to ważne, ponieważ pacjenci, którzy przechorowali COVID-19 mogą mieć poważne zwłóknienie płuc.

Autorzy zauważają również, że CBD nie jest jedynym kannabinoidem, który ma silne właściwości przeciwzapalne. THC również wykazuje silne działanie przeciwzapalne, ale jest gorzej tolerowane niż CBD i powoduje niepożądane efekty, takie jak dezorientacja, lęk i przyspieszenie akcji serca. Z drugiej strony badania nad CBD pokazują, że jest to bezpieczny i dobrze tolerowany kannabinoid nawet przy dawce sięgającej 1500 mg na dobę przez okres do dwóch tygodni. Autorzy wyjaśniają, że to „sugeruje możliwość zmniejszenia stanu zapalnego / patologii płuc SARS-CoV2 i nasilenia choroby”.

Podczas gdy w przypadku CBD negatywne skutki uboczne są minimalne, to autorzy artykułu wskazują, że CBD może przynieść korzyści chorym pacjentom – zmniejszenie lęku. „Wiele kwestii związanych z pandemią COVID-19, takich jak kryzys gospodarczy, bezrobocie i utrata więzi społecznych, może podsycać depresję, lęk i niepokój”, wyjaśniają. CBD dało poważną nadzieję w radzeniu sobie z lękiem i może pomóc w zmniejszeniu poziomu stresu.

Dotychczasowe badania nie wykazały, że konopie indyjskie lub związki w nich zawarte mogą pomóc w przypadku COVID-19, ale autorzy tego artykułu twierdzą, że “dowody sugerujące, że może to pomóc, są warte dalszych badań”. Zalecają naukowcom rozpoczęcie badań w celu sprawdzenia, czy CBD można zastosować do zmniejszenia stanu zapalnego i lęku wśród chorych na COVID-19, jako uzupełnienie leków przeciwwirusowych.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne