Dołącz do nas

Nauka

Różnice między legalizacją i dekryminalizacją marihuany – który wybór jest lepszy?

W debatach na temat różnic pomiędzy dekryminalizacją a legalizacją marihuany zwykle pojawia się wiele kontrowersji. Substancje zdekryminalizowane nie mogą być opodatkowane, a zalegalizowane substancje łatwiej podlegają podatkom od sprzedaży, akcyzom i innym przepisom. Chociaż dekryminalizacja marihuany przynosi korzyści głównie konsumentom rekreacyjnym, to pełna legalizacja jest tym, co całkowicie rozwiązuje problemy związane z marihuaną, które dostrzegają politycy.

Legalizacja marihuany vs. Dekryminalizacja

W legalnej branży właściciele firm mogą wytwarzać i sprzedawać dany produkt. W przypadku marihuany oznacza to uzyskanie licencji, tak jak ma to miejsce w krajach i stanach, gdzie jest ona legalna. W Holandii marihuana legalnie sprzedawana jest za pośrednictwem kontrolowanych “coffee shopów”, które jednak skupują zapotrzebowanie od dilerów, bo Holandia nie prowadzi upraw marihuany do celów rekreacyjnych. W Kolorado licencjonowani detaliści również podlegają regulacjom i podatkom, ale do sklepów trafia marihuana z legalnych i ściśle kontrolowanych upraw.

Natomiast możemy spojrzeć na miejsca takie jak Portugalia, która zdepenalizowała wszystkie nielegalne narkotyki i tam widzimy istotne różnice między dekryminalizacją, a legalizacją. Dekryminalizacja oznacza, że substancja jest nadal nielegalna pod względem prawnym, ale osoba będąca w posiadaniu substancji nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności karnej.

Sposób, w jaki dekryminalizacja jest prawnie tolerowana, może oczywiście różnić się w zależności od kraju. Dilerzy narkotyków wciąż mogą być ścigani (zazwyczaj za przewożenie zbyt dużej ilości, co po prostu skutkuje ograniczeniem dostaw, jakie dealer wykonałby w danym czasie), a jeśli użytkownik zostanie złapany na substancji zdepenalizowanej, może on skorzystać z możliwości leczenia uzależnienia, jak ma to miejsce w przypadku Portugalii. Dekryminalizacja, ściśle rzecz biorąc, oznacza po prostu, że za posiadanie substancji zdekyminalizowanych konsument nie podlega prawu karnemu, o ile nie przekroczą dozwolonej ilości.

Legalizacja i dekryminalizacja – różnice ekonomiczne

Z ekonomicznego punktu widzenia znaczące różnice polegają na tym, że osoba sprzedająca produkt nie będzie w stanie prowadzić legalnego biznesu. Nie ma sklepu, nie ma możliwości sprzedawania produktów pod własną marką. Całkowita legalizacja pozostawia sprzedawców podlegających regulacjom rządowym, a konsumenci mogą kupować produkty od marek, które już znają i którym ufają.

Na legalnym rynku istnieją zasady, które wymagają znormalizowanego produktu o wysokiej jakości w celu przyciągnięcia i utrzymania klientów, a także zapewnienia im nieszkodliwej substancji. Klienci mają wiedzieć, co otrzymują, aby zapewnić im uczciwość i niezawodność standaryzowanego produktu. W przypadku oszustwa lub innych problemów natury etycznej, klienci mają prawo wnieść pozew przeciwko nieuczciwemu sprzedawcy, a zażalenie zostanie przyjęte jako ważna podstawa nawet do zaprzestania prowadzenia działalności.

Dilerzy w krajach, które zdekryminalizowały marihuanę, ponieważ nie są uznani przez państwo jako uprawnieni sprzedawcy, nie mogą podlegać przepisom egzekucyjnym i podatkom nałożonym przez rząd, ale nie są też w pełni poddani regulacjom rynku. Mówiąc wprost, nielegalny status sprzedawców jest sam w sobie rozporządzeniem narzuconym przez rząd, z jego własnym zestawem konsekwencji. Na przykład w Portugalii użytkownicy marihuany wciąż muszą nabywać produkt od dilera działającego na rogu ulicy. Poziom czystości, mocy lub składu prawdopodobnie nie będzie znany, a jeśli sprzedawca wprowadza na rynek produkt zanieczyszczony o niskiej jakości, nie ma możliwości odwołania się do żadnej instytucji.

Czarny rynek, rynek zdekryminalizowany i rynek legalny

Biorąc to pod uwagę, możemy kategoryzować rynki narkotyków zgodnie z czterema ogólnymi warunkami : czarny rynek, zdekryminalizowany czarny rynek, regulowany rynek prawny i nieregulowany wolny rynek. W obecnej sytuacji politycznej nieuregulowany wolny rynek jest jednak nierealistyczny.

Przechodząc z czarnego rynku, realistycznymi alternatywami są zatem zdekryminalizowany czarny rynek lub legalny rynek. Oba środowiska są skutecznie regulowane przez rządy, ale zdekryminalizowany rynek – nie dopuszczający sprzedaży i produkcji – jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny dla konsumentów. Powinno to być najbardziej widoczne w tym, że kiedy podatki i przepisy na legalnym rynku są wystarczająco wysokie, aby przekroczyć ceny na rynku zdekryminalizowanym, w konsekwencji pojawia się czarny rynek, jak zaobserwowano na rynku papierosów w Nowym Jorku.

Dekryminalizacja marihuany jest nadal pożądanym przez nas celem, ale najlepszą z możliwych opcji jest pełna legalizacja. Jak każdy inny produkt, możemy argumentować za niższymi podatkami i mniejszą regulacją, ale sama obecność podatków i regulacji nie powinna być wykorzystywana do usprawiedliwiania argumentów za dekryminalizacją jako preferowanej alternatywy dla legalizacji.

 

Susz CBD Sklep

Opublikowany

dnia

Kliknij aby skomentować

Skomentuj artykuł!

avatar
  Subskrybuj temat  
Powiadom o

Nauka

Czy używanie marihuany wpływa na układ odpornościowy?

Opublikowany

dnia

Czy używanie marihuany wpływa na działanie układu odpornościowego?

Badania naukowe wykazują coraz więcej medycznych zastosowań konopi indyjskich. Eksperci wskazują, że marihuana może być skutecznym sposobem leczenia w połączeniu z innymi lekami, często w celu zmniejszenia skutków ubocznych tradycyjnego leczenia. Na przykład osoby z padaczką, rakiem i HIV często używają marihuany, aby zredukować skutki uboczne otrzymywanych leków. Co więcej, wielu pacjentów decyduje się na używanie konopi indyjskich, zamiast picia alkoholu. Ale czy konopie indyjskie wpływają na układ odpornościowy? Oto, co wiemy do tej pory.

Niektóre badania pokazują, że konopie poprawiają funkcję immunologiczną

Z powodu trudności dotyczących prowadzenia badań nad medycznymi zastosowaniami marihuany, niewiele jest badań dotyczących jej wpływu na układ immunologiczny. Kilka badań daje jednak obiecujące wyniki jeśli chodzi o marihuanę i układ odpornościowy.

Do chwili obecnej niewiele jest danych na temat wpływu spożywania konopi na układ odpornościowy zdrowej osoby. Większość badań dotyczących układu odpornościowego, dotyczy wpływu konopi na pacjentów z HIV / AIDS.

HIV / AIDS jest wirusem niedoboru odporności, co oznacza, że atakuje układ odpornościowy. Jeśli ludzie z mniej zdrowym układem odpornościowym lub poważnie upośledzonym układem odpornościowym, jak ma to miejsce w przypadku pacjentów z AIDS – mogą bezpiecznie spożywać konopie indyjskie, to prawdopodobnie używanie ich nie wpłynie negatywnie na układ odpornościowy zdrowej osoby.

Zobacz też: Czy marihuana może zabić koronawirusa?

Badania potwierdzają, że Marihuana pomaga ludziom z HIV / AIDS

Podobno w 2005 roku 27% osób z HIV / AIDS używało marihuany, aby poradzić sobie z objawami choroby. Biorąc pod uwagę dzisiejszy zwiększony dostęp do marihuany medycznej i większą wiedzę o jej korzyściach, odsetek ten byłby wyższy, gdyby to samo badanie przeprowadzono w 2018 roku.

Konopie indyjskie łagodzą wiele typowych objawów HIV / AIDS, takich jak nudności, utrata apetytu, ból, depresja i lęk. Podobnie jak w przypadku pacjentów z rakiem, marihuana medyczna  jest skutecznym i nie uzależniającym środkiem przeciwbólowym. Marihuana może również pomóc w leczeniu depresji.

Oprócz obszernych anegdotycznych dowodów na to, że konopie indyjskie mogą leczyć objawy HIV / AIDS, w Annals of Internal Medicine opublikowano artykuł na temat krótkoterminowych efektów kannabinoidów u pacjentów zakażonych wirusem HIV-1.

Wyniki przedstawione w artykule były w przeważającej mierze pozytywne. Okazało się, że konopie indyjskie nie miały wpływu na liczbę komórek CD4 i CD8 pacjentów (komórki układu immunologicznego atakowane przez wirusa HIV / AIDS). Badanie wykazało również, że ludzie, którzy palili lub spożywali marihuanę, byli zdrowsi niż ci, którzy tego nie robili.

“Pacjenci przyjmujący kannabinoidy mieli lepszą odpowiedź immunologiczną w porównaniu z pacjentami otrzymującymi placebo. Zyskali oni średnio o 2 kilogramy masy ciała więcej, niż pacjenci otrzymujący placebo. ” – wskazują wyniki badań.

Marihuana nie tylko pomogła pacjentom z HIV / AIDS przybrać na wadze, ale także miała pozytywny wpływ na ich układ odpornościowy, zaledwie w ciągu 21 dni.

Marihuana może poprawić działanie układu immunologicznego

Nowe badania idą jeszcze dalej, odpowiadając na pytanie, czy konopie indyjskie wpływają na układ odpornościowy? Dwa ostatnie badania potwierdzają, że konopie indyjskie mogą poprawić funkcję odpornościową u osób z HIV / AIDS.

Pierwsze badanie z 2014 r., opublikowano w czasopiśmie naukowym AIDS Research and Human Retrovirus. Wyniki wykazały, że THC wpływa na wyższą produkcją komórek CD4 i CD8 u małp. Te dwie komórki są głównie odpowiedzialne za zwalczanie chorób.

W drugim badaniu przeprowadzonym przez nowojorską szkołę medycyny Mount Sinai odkryto, że kannabinoidy zapobiegają zakażeniu komórek układu odpornościowego wirusem HIV.

Ostatecznie badanie wykazało, że kannabinoidy zmniejszyły liczbę zainfekowanych komórek z 60 do 30 procent.

Ze względu na interakcję kannabinoidów z układem endokannabinoidowym, konopie indyjskie mogą mieć pozytywny wpływ na układ odpornościowy, a na poziomie komórkowym mogą one znacznie wzmocnić nasz system odpornościowy.

Nie wszystkie badania nad marihuaną są obiecujące, ale jest alternatywa

Większość obaw związanych z używaniem konopi indyjskich dotyczy palenia. W artykule opublikowanym w 2001 roku w Journal of Cannabis Therapeutics dr Donald P. Tashkin martwi się o skutki palenia marihuany.

W badaniu zatytułowanym “Wpływ palonej marihuany na płuca i jej immunologiczne mechanizmy obronne: implikacje dla stosowania leczniczego u pacjentów zakażonych HIV”, autor badań napisał, że “częste palenie marihuany może powodować uszkodzenie górnych dróg oddechowych, zapalenie płuc i upośledzenie funkcji ochronnych płuc przed infekcją.”

Alternatywą dla palenia marihuany jest jednak waporyzacja, która jest dużo bardziej bezpieczna dla zdrowia, niż palenie. Używając vaporizera klasy premium, takiego jak VapirRiseVolcano lub Aromed ,nie spalamy marihuany, ale podgrzewamy ją do temperatury, w której uwalniają się kannabinoidy, przez co nie spalamy związków, na których uwalnianiu nam zależy (THC, CBD itp.), a wdychamy jedynie parę zawierającą wysokie stężenie kannabinoidów i innych związków występujących w konopiach, przez co jest to również bardziej skuteczna metoda konsumpcji marihuany.

Czy marihuana wpływa więc na układ odpornościowy?

Podobnie jak w przypadku wszystkich kwestii związanych ze zdrowiem i używaniem konopi indyjskich, nie można zagwarantować, że marihuana będzie miała pozytywny wpływ na działanie układu odpornościowego. Na razie większość badań sugeruje, że marihuana nie ma żadnego efektu lub ma pozytywny wpływ na komórki układu odpornościowego, więc dostarczanie kannabinoidów do organizmu na pewno nie zaszkodzi.

“Kanabinoidy zawarte w konopiach oferują nam miecz obosieczny”, twierdzi Prakash Nagarkatti, profesor mikrobiologii i patologii na University of South Carolina, ponieważ mogą powodować zwiększoną podatność na infekcje, ale mogą również otworzyć drzwi do możliwości leczenia zaburzeń, w których tłumienie układu odpornościowego jest korzystne, takich jak zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, toczeń i zapalenie wątroby.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Nauka

Czym jest makrodawkowanie marihuany i czym różni się od mikrodawkowania?

Opublikowany

dnia

Makrodawkowanie marihuany - co to jest i czym różni się od mikrodawkowania?

Wszyscy słyszeliśmy o mikrodawkowaniu marihuany i jego potencjalnych korzyściach, ale czym jest makrodawkowanie i czy ma to jakiś pozytywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne i ogólne samopoczucie?

Jeśli regularnie czytasz Fakty Konopne, to prawdopodobnie słyszałeś o mikrodawkowaniu lub przyjmowaniu bardzo małych ilości konopi. Zwolennicy mikrodawkowania uważają, że przyjmowanie subpercepcyjnej dawki (lub niewielkiej ilości, którą ledwo czujesz) oferuje korzyści lecznicze bez odczuwania efektów psychoaktywnych. Mikrodawkowanie marihuany jest często sugerowane jako sposób na “zapoznanie się” z nowym lekiem.

Ale ostatnio w naszej branży konopnej krąży także inny termin: makrodawkowanie. Jak można podejrzewać, jest to dokładne przeciwieństwo mikrodawkowania. Zamiast przyjmować niewielkie ilości konopi, przyjmuje się duże, a nawet bardzo duże dawki.

Zobacz: Sposoby na zwiększenie i przedłużenie działania marihuany

Oczywiście makrodawkowanie nie jest niczym nowym. To tylko słowo, które jest stosunkowo nowe. Ludzie spożywają ogromne ilości marihuany i innych narkotyków (w tym alkoholu), odkąd są one dostępne. Ale kiedy mówi się o makrodawkowaniu, na ogół ludzie myślą o maksymalizowaniu efektów psychoaktywnych. Ale czym dokładnie jest makrodawkowanie i jakie ma korzyści?

Makrodawkowanie marihuany

Makrodawkowanie marihuany polega na przyjmowaniu znacznie większych dawek, niż typowa „porcja” THC, która ogólnie mówi się, że wynosi około 10 mg. Dawki od 100 mg THC do kilkuset mg, a nawet 1000 mg nie są niespotykane, szczególnie u pacjentów, którzy rozwinęli tolerancję na THC, ale nadal uważają go za skuteczny w leczeniu schorzeń, w tym przewlekłego bólu.

Jednorazowe spożycie tak dużej ilości THC, nie jest szczególnie łatwe. Przy typowym aptecznym 1-gramowym pre-rollu zawierającym około 100 mg THC, musiałbyś sam spalić jednego jointa, aby dostać się do tego, co najbardziej doświadczeni konsumenci uważają za makrodawkowanie.

Tu przydają się koncentraty. Odrobina wysokiej jakości koncentratu (DAB, WAX, Shatter, BHO) może z łatwością dostarczyć 25 mg lub więcej THC. Przy tej sile, kilka szybkich buchów w mgnieniu oka pokaże Ci świat makrodozowania.

Duże dawki THC są łatwiejsze do przyjęcia nie tylko za pomocą koncentratów, ale także produktów spożywczych. Mocne ciasteczka z THC mogą zawierać nawet do 1000 mg, ale zwykle zaleca się spożywanie mniejszych porcji (Ale oczywiście jest to tylko sugestia). Przyjęcie dużej dawki THC w produkcie spożywczym z pewnością wprowadzi w stan makrodawkowania, ale na efekty będzie trzeba poczekać około 30-90 minut od momentu spożycia. Zalecamy jednak rozwagę w przypadku konsumpcji produktów spożywczych z THC, ponieważ ich działanie jest dłuższe i mocniejsze, niż w przypadku palenia lub waporyzacji kwiatów i koncentratów.

Często w makrodawkowaniu THC kryje się coś więcej, niż mocne efekty psychoaktywne. Głównie jest to łagodzenie bólu, a niektórzy zalecają makrodawkowanie oleju RSO (Rick Simpson Oil) pacjentom chorym na raka. W sugerowanym schemacie leczenia małe dawki bardzo silnego (do 90 procent THC) skoncentrowanego oleju konopnego są stale zwiększane do nawet grama lub więcej dziennie.

Chociaż makrodawkowanie marihuany może mięć wartość zarówno terapeutyczną, jak i rekreacyjną, to z pewnością nie jest to temat dla początkujących konsumentów z niską tolerancją. Przyjęcie zbyt dużej ilości konopi indyjskich się może być bardzo nieprzyjemne, więc upewnij się, że masz trochę doświadczenia z konopiami, zanim weźmiesz się za makrodawkowanie.

Ale jeśli zależy ci na przyjmowaniu wysokich dawek THC, rozsądnie jest mieć ze sobą trzeźwego przyjaciela. Fajnie jest mieć kogoś w pobliżu, kto ma kontakt z Ziemią, zwłaszcza gdy czujesz się, jakbyś był na Marsie. To powiedziawszy, makrodawkowanie może być przyjemne i głęboko terapeutyczne, ale tylko jeśli jest wykonywane w bezpiecznym miejscu, przez doświadczonych konsumentów i w towarzystwie trzeźwych osób.

Susz CBD Sklep
Czytaj dalej

Popularne