Dołącz do nas

Badania

Kanada: Mieszkańcy Toronto spalają ponad 140 milionów jointów rocznie

Kanada ma reputację kraju, w którym konsumuje się duże ilości marihuany – mówimy to o 700.000 kilogramów rocznie. To imponujący wynik biorąc pod uwagę, że Kanada będzie dopiero drugim krajem na świecie, który w pełni zalegalizuje marihuanę.

Najnowsza sonda przeprowadzona wśród mieszkańców Toronto pokazuje, w jaki sposób mieszkańcy konsumują konopi. Aby wyobrazić sobie ile marihuany konsumuje się w Kanadzie, wyobraź sobie jednego jointa o wysokości 10,797,088 metrów.

Kanada to duży kraj, a używanie konopi indyjskich jest wyższe w dużych miastach. Jednak nawet w poszczególnych miastach używanie konopi indyjskich różni się znacznie w zależności od regionu i danych demograficznych.

Firma Environics Analytics przeprowadziła ankietę wśród prawie 5000 mieszkańców miast. Environics specjalizuje się w analizie, w jaki sposób konsumenci używają i postrzegają konopie indyjskie. Przeanalizowali, jak te czynniki różnią się w zależności od dzielnicy, mapując, kto spożywa marihuanę, gdzie, jak często i jak dużo.

Joint o długości ponad miliona metrów

Ich najnowsze dane, przedstawione w formie zwięzłej infografiki, pokazują interesujące informacje na temat tego, jak dużo osób w Toronto pali trawkę. W badaniu poproszono uczestników o obliczenie całkowitego spożycia konopi w kategoriach jointów. Powiedzmy, że masz około dziesięciu jointów z 3,5g suszu, czyli około 0,35 grama przypada na jednego jointa.

Firma Environics odkryła, że mieszkańcy Toronto konsumują w ciągu roku 141,7 milionów jointów z marihuaną.

Aby lepiej zilustrować tę liczbę, Environics wyobraził sobie to jako stos jointów, każdy o grubości około 8 mm. Przy tych liczbach, to równa się oszałamiającej wysokości 2,050 wież CN Towers, która jest ikoną panoramy Toronto.

Ale to tylko jointy ułożone jeden na drugim. Ułożone jako pojedynczy skręt ustawiony się w kierunku gwiazd osiągnie długość 10,797,088 metrów.

Jeśli joint ma średnio 75 mm i pomnożymy to 141,7 milionów, otrzymamy niesamowitą liczbę 10797 kilometrów. Dla porównania, międzynarodowa Stacja Kosmiczna unosi się “zaledwie” 400 kilometrów nad Ziemią.

fot. Environics Analytics

Kliknij aby skomentować

Skomentuj artykuł!

avatar
  Subskrybuj temat  
Powiadom o

Badania

Naukowcy zapłacą 140$ za jazdę pod wpływem marihuany. Trwa nabór chętnych

Jazda samochodem pod wpływem marihuany

Naukowcy z Kolorado badają wpływ używania konopi na kierowanie pojazdami i szukają ochotników, którzy zechcą zapalić marihuanę i pomóc w badaniach. Uczestnicy badania otrzymają zapłatę za udział w badaniu, ale będą musieli przywieźć swoją własną marihuanę – informują lokalne media.

Ashley Brooks-Russell, adiunkt w Colorado School of Public Health w University of Colorado Anschutz Medical Campus, jest współautorem badań nad tym, jak codzienne lub rzadsze używanie konopi wpływa na wydajność kierowców za kierownicą.

„Celem jest lepsze zrozumienie jazdy pod wpływem marihuany, abyśmy mogli zapobiec jeździe pod jej wpływem”, powiedział Brooks-Russell.

Wpływ marihuany na prowadzenie pojazdu

Jazda samochodem po paleniu marihuany

 

Micahel Kosnett, profesor kliniczny i toksykolog medyczny, który także kieruje badaniem, powiedział, że podczas gdy jazda pod wpływem alkoholu była przedmiotem szeroko zakrojonych badań, to w przypadku marihuany liczba badań jest mocno ograniczona.

„Wiemy, że niektóre narkotyki naprawdę pogarszają wydajność ludzi za kierownicą. Alkohol jest tego klasycznym przykładem ”- powiedział Kosnett. „Nasze zrozumienie tego, jak marihuana wpływa na prowadzenie pojazdu, jest słabiej rozwinięte”.

Aby przeprowadzić badanie, uczestnicy zostaną poddani testom na umiejętność jazdy przed i po użyciu konopi. Zostaną również poddani ocenie za pomocą innych testów, w tym takich, które śledzą ruchy oczu w okularach VR, a także innych, które mierzą koordynację ręka-oko oraz podejmowanie decyzji za pomocą iPada. Naukowcy chcą dowiedzieć się, czy takie urządzenia mogłyby zostać wykorzystane przez policję do określenia trzeźwości kierowców.

„Jest to jeszcze jedno narzędzie, które mogliby wykorzystać na drodze do zrozumienia upośledzenia” – powiedział Brooks-Russell.

Stężenie THC we krwi

W przeciwieństwie do alkoholu, poziom THC we krwi może nie być dokładnym wskaźnikiem upośledzenia zdolności prowadzenia pojazdu. Mimo to Kolorado ma obecnie limit 5 nanogramów THC na mililitr krwi dla kierowców. Pacjenci używający marihuany do celów medycznych uważają, że ograniczenie jest niesprawiedliwe.

Wielu pacjentów uważa, że limit jest niesprawiedliwy, ponieważ marihuana utrzymuje się w organizmie przez około 30 dni, a jeśli używasz marihuany codziennie, stężenie THC w twoim organizmie będzie się zwiększać. Nawet jeśli zapalisz dziś jointa, to THC będzie wykrywalne jeszcze przez co najmniej kilka dni, więc wynik policyjnego testu będzie pozytywny, a to może skutkować utratą prawa jazdy.

140$ za jazdę pod wpływem marihuany

ceny marihuany w Polsce vs ceny legalnej marihuany

Niniejsze badanie ma na celu zdobycie większej wiedzy na temat zdolności prowadzenia samochodu pod wpływem marihuany. Jeśli jesteś osobą dorosłą w ​​wieku od 25 do 45 lat z aktywnym prawem jazdy, która obecnie używa marihuany lub kiedykolwiek używałeś marihuany, możesz wziąć udział w badaniach, które odbędą się w Kolorado. Dorośli kierowcy, którzy obecnie nie używają marihuany, również są rekrutowani, aby stworzyć grupę kontrolną.

W laboratorium badawczym zlokalizowanym w Kolorado, odbędą się 2 wizyty w okresie 1 tygodnia, a za udział w obu wizytach zostanie wypłacone wynagrodzenie 140$. Pierwsza wizyta (około 1,5 godziny) polega na weryfikacji uczestnika, uzyskaniu zgody i zdobyciu kilku wstępnych ocen. Druga wizyta (około 4 godzin) obejmie ocenę wydajności jazdy na trzeźwo lub pod wpływem marihuany, a w tym czasie naukowcy będą mierzyć między innymi uwagę i czas reakcji. Uczestnicy będą musieli oddać krew do badań przed i po użyciu marihuany.

Jeśli jesteś zainteresowany badaniami, kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej na ich temat.

Czytaj dalej

Badania

W stanach, które zalegalizowały marihuanę, 25% konsumentów używa marihuany w pracy

Nowe badanie wykonane wśród użytkowników konopi indyjskich w Waszyngtonie, Kolorado i Oregonie wykazało, że 79% zgadza się, że marihuana jest nadal postrzegana w negatywnym świetle. To postrzeganie może uniemożliwiać ludziom otwarcie się na temat używania konopi przez bliskich. Mniej niż połowa osób, które odpowiedziały na pytania ankietowe z firmy Quinn Thomas zajmującej się komunikacją marketingową w Seattle-Portland, powiedziała, że są całkowicie szczerzy z rodziną i przyjaciółmi na temat używania przez nich marihuany.

Kolejne zaskakujące odkrycie? Co czwarty respondent przyznał, że był w pracy pod wpływem marihuany, a taki sam odsetek przyznał, że używał marihuany podczas pracy.

Badanie zostało przeprowadzone w styczniu na grupie 900 respondentów w stanach Oregon, Waszyngton i Kolorado, gdzie używanie marihuany do celów rekreacyjnych jest w pełni legalne. Margines błędu w badaniach wynosi +/- 3,3 procent.

Zachowania konsumenckie użytkowników marihuany

Sprzedaż marihuany rekreacyjnej w Kolorado przekroczyła 6 miliardów dolarów

Badanie sugeruje, że używanie marihuany w populacji jest równomiernie rozłożone pod względem wieku, statusu małżeństwa, dochodu, orientacji politycznej, rasy i pochodzenia etnicznego. Jednym z obszarów, w których używanie konopi było najwyższe, to grupa mężczyzn – badanie wykazało, że osoby używające konopi indyjskich to w 60 procentach mężczyźni.

Wróćmy jednak do tego piętnowania konsumentów – czy może to wynikać z braku informacji o konopiach? Wielu ankietowanych powiedziało, że są zainteresowani zdobyciem większej wiedzy na temat zdrowia i bezpieczeństwa stosowania marihuany. Zapytani o to, gdzie aktualnie poszukali wiedzy, wielu wskazywało na sprzedawców w sklepach z legalną marihuaną – nazywają ich budtenders. Połowa respondentów ankiety wybrała lokalnych sprzedawców jako najlepsze źródło informacji o marihuanie. Kolejnymi najlepszymi źródłami były podmioty świadczące usługi zdrowotne (38 procent twierdziło, że ich lekarz jest źródłem informacji), hodowcy konopi (26 procent) i państwowi regulatorzy konopi (20 procent).

Palenie najpopularniejszą formą konsumpcji

W badaniach konsumentów stwierdzono również, że respondenci zdecydowanie woleli palić marihuanę – 64 procent zgłosiło palenie zioła jako preferowany sposób konsumpcji.  32 procent wybiera zdrowszą i skuteczniejszą metodę – waporyzację. Przy użyciu vaporizera susz jest podgrzewany, a nie spalany, dzięki czemu konsument przyswaja 2-3 razy więcej THC przy takiej samej ilości jak podczas palenia. Jeśli chodzi o wybór produktu, 62 procent respondentów stwierdziło, że najważniejszym czynnikiem jest cena, w porównaniu z 45 procentami, którzy powoływali się na stężenie THC i 35 procent, którzy wybierali produkt na podstawie jego rodzaju (susz, koncentrat, formy jadalne, kremy itp).

Badani mężczyźni i kobiety wykazywały pewne interesujące różnice w podczas zakupów. Mężczyźni częściej woleli kupować marihuanę w formie suszu i stwierdzili, że czują się bardziej pewni siebie i pewni swoich decyzji zakupowych niż kobiety, które były badane.

Pełne wyniki badań dostępne na stronie Quinn Thomas.

Czytaj dalej

Polecane produkty

Reklama
Reklama
Reklama

Popularne